Forum Kościół Rzymskokatolicki Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 List papieża do biskupów świata ws. M.P.Traditionis custodes Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31656 Przeczytał: 240 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:17, 18 Lip 2021 Powrót do góry

List Ojca Świętego do biskupów świata ws. motu proprio „Traditionis custodes”

Image

„Możliwość zaoferowana przez Jana Pawła II, a z jeszcze większą wielkodusznością przez Benedykta XVI, mająca na celu przywrócenie jedności ciała kościelnego, z uszanowaniem różnych wrażliwości liturgicznych, została wykorzystana do powiększenia dystansów, zaostrzenia różnic i budowania przeciwieństw, które ranią Kościół i hamują jego postęp, narażając go na ryzyko podziałów” – napisał Ojciec Święty Franciszek w liście do biskupów całego świata. List wyjaśnia powody opublikowania listu apostolskiego motu proprio „Traditionis custodes” o używaniu rytu przedsoborowego.

Publikujemy oficjalne tłumaczenie listu Papieża do biskupów:

LIST OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA DO BISKUPÓW CAŁEGO ŚWIATA W CELU PRZEDSTAWIENIA MOTU PROPRIO „TRADITIONIS CUSTODES” O STOSOWANIU LITURGII RZYMSKIEJ SPRZED REFORMY Z 1970 R.

Drodzy Bracia w Biskupstwie,

Podobnie jak uczynił to mój Poprzednik Benedykt XVI w Summorum Pontificum, także i ja zamierzam dołączyć do Motu proprio Traditionis custodes list, aby wyjaśnić powody, które skłoniły mnie do podjęcia tej decyzji. Zwracam się do Was z zaufaniem i szczerością, w imię tej wspólnej „troski o cały Kościół, która w poważnym stopniu przyczynia się do pożytku Kościoła powszechnego”, jak przypomina nam Sobór Watykański II [1].

Dla wszystkich oczywiste są powody, które skłoniły św. Jana Pawła II i Benedykta XVI do zezwolenia na możliwość używania Mszału Rzymskiego promulgowanego przez św. Piusa V, wydanego przez św. Jana XXIII w 1962 r., do sprawowania Ofiary eucharystycznej. Uprawnienie udzielone przez Kongregację ds. Kultu Bożego w 1984 r. [2] i potwierdzone przez św. Jana Pawła II w Motu proprio Ecclesia Dei z 1988 r. [3], było podyktowane przede wszystkim pragnieniem zażegnania schizmy związanej z ruchem kierowanym przez abp. Lefebvre’a. Skierowana do biskupów prośba, aby wielkodusznie zaakceptowali „słuszne życzenia” wiernych, którzy prosili o używanie tego Mszału, miała zatem na względzie motywację eklezjalną – przywrócenia jedności Kościoła.

To uprawnienie było przez wiele osób w Kościele postrzegane jako możliwość swobodnego używania Mszału Rzymskiego, promulgowanego przez św. Piusa V,określając jego użycie jako równorzędne wobec Mszału Rzymskiego, promulgowanego przez św. Pawła VI. Aby unormować tę sytuację, Benedykt XVI zabrał głos w tej sprawie wiele lat później, regulując stan rzeczy w Kościele, ponieważ wielu kapłanów i wiele wspólnot „z wdzięcznością skorzystało z możliwości, którą dawało Motu proprio św. Jana Pawła II. Podkreślając, że rozwój ten nie mógł być przewidziany w 1988 r., Motu proprio Summorum Pontificum z 2007 r. miało na celu wprowadzenie „jaśniejszych regulacji prawnych” [4]. Aby ułatwić dostęp wszystkim, także młodym, którzy „odkrywają tę formę liturgiczną, odczuwają jej piękno i odnajdują w niej ten sposób spotkania z Tajemnicą Najświętszej Eucharystii, który byłby najlepiej do nich dopasowany” [5], Benedykt XVI stwierdził, że „Mszał Rzymski ogłoszony przez św. Piusa V i wydany po raz kolejny przez bł. Jana XXIII powinien być uznawany za nadzwyczajny wyraz tej samej zasady modlitwy (Lex orandi)”, przyznając „szerszą możliwość używania Mszału z 1962 r.” [6]

Argumentem stojącym u podstaw jego wyboru było przekonanie, że takie rozporządzenie nie podważy jednej z zasadniczych decyzji Soboru Watykańskiego II, osłabiając tym samym jego autorytet: Motu proprio w pełni uznawało, że „Mszał Rzymski ogłoszony przez Pawła VI jest zwyczajnym wyrazem zasady modlitwy (Lex orandi) Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego” [7]. Uznanie Mszału promulgowanego przez św. Piusa V „jako nadzwyczajnego wyrazu tej samej zasady modlitwy (Lex orandi) nie miało w żadnym wypadku na celu nieuznania reformy liturgicznej, lecz było podyktowane pragnieniem wyjścia naprzeciw „usilnym prośbom tych wiernych”, przyznając im możliwość „odprawiania Ofiary Mszy zgodnie z edycją typiczną Mszału Rzymskiego ogłoszoną przez bł. Jana XXIII w 1962 r. i nigdy nie odwołaną, jako nadzwyczajną formą Liturgii Kościoła” [8]. W jego rozeznaniu pocieszał go fakt, że osoby,które chciały„zachować drogą im formę świętej liturgii”, „zaakceptowali postanowienia Soboru Watykańskiego Drugiego i pozostali wierni Papieżowi i Biskupom” [9]. Za bezpodstawne uznawał poza tym obawy przed rozłamem we wspólnotach parafialnych, gdyż „obie Formy Rytu Rzymskiego mogą się przecież wzajemnie ubogacać” [10]. Zachęcał zatem Biskupów do przezwyciężenia wątpliwości i obaw oraz do przyjęcia norm, „czuwania, by wszystko dokonywało się w pokoju i zgodzie”, obiecując, że „będzie można poszukać sposobów ich pokonania trudności”, gdyby po tym, jak Motu proprio wejdzie w życie, powstały „naprawdę poważne trudności” [11].

Trzynaście lat później zleciłem Kongregacji Nauki Wiary przesłanie Wam kwestionariusza dotyczącego stosowania Motu proprio Summorum Pontificum. Odpowiedzi, które otrzymałem, ujawniły sytuację, która mnie smuci i niepokoi, utwierdzając mnie w przekonaniu o potrzebie interwencji. Niestety, pasterska intencja moich poprzedników, którzy zamierzali „dołożyć wszelkich starań potrzebnych do tego, by ci, którzy prawdziwie chcą jedności Kościoła mogli w tej jedności pozostać lub do niej powrócić” [12], była często poważnie lekceważona. Możliwość zaoferowana przez Jana Pawła II, a z jeszcze większą wielkodusznością przez Benedykta XVI, mająca na celu przywrócenie jedności ciała kościelnego, z uszanowaniem różnych wrażliwości liturgicznych, została wykorzystana do powiększenia dystansów, zaostrzenia różnic i budowania przeciwieństw, które ranią Kościół i hamują jego postęp, narażając go na ryzyko podziałów.

W równym stopniu niepokoją mnie nadużycia jednej i drugiej strony w sprawowaniu liturgii. Podobnie jak Benedykt XVI, ja również ubolewam nad faktem, że „w wielu miejscach odprawiano liturgię nie stosując się do wskazań nowego Mszału, które rozumiano wyłącznie jako przyzwolenie na kreatywność liturgiczną – a nawet jako wymaganie takowej. To często prowadziło do trudnych do zniesienia deformacji liturgii” [13]. Ale nie mniej zasmuca mnie instrumentalne używanie Missale Romanum z 1962 r., które coraz bardziej charakteryzuje się rosnącym odrzuceniem nie tylko reformy liturgicznej, ale i Soboru Watykańskiego II, z bezpodstawnym i niemożliwym do obrony twierdzeniem, że zdradził on Tradycję i „prawdziwy Kościół”. Jeśli prawdą jest, że drogę Kościoła należy rozumieć w dynamizmie Tradycji, „pochodzącej od Apostołów, rozwijającej się w Kościele pod opieką Ducha Świętego” [Dei Verbum 8], to Sobór Watykański II stanowi najnowszy etap tego dynamizmu, w którym episkopat katolicki wsłuchiwał się w rozeznawanie drogi, jaką Duch Święty wskazywał Kościołowi. Wątpienie w Sobór to wątpienie w intencje Ojców, którzy na Soborze Powszechnym uroczyście sprawowali swoją władzę kolegialną cum Petro et sub Petro [14], a w ostateczności wątpić w samego Ducha Świętego, który prowadzi Kościołem.

To właśnie Sobór Watykański II wyjaśnia sens decyzji o ponownym rozważeniu zezwolenia, udzielonego przez moich Poprzedników. Wśród postulatów, na które Biskupi wskazali z największym naleganiem, wyłania się nacisk na pełne, świadome i czynne uczestnictwo całego Ludu Bożego w liturgii [15], zgodnie z tym, co wskazywał już Pius XII w encyklice Mediator Dei o odnowie liturgii [16]. Konstytucja Sacrosanctum Concilium potwierdziła to życzenie, dążąc do „odnowienia i rozwoju liturgii” [17] i wskazując zasady, które powinny kierować reformą [18]. W szczególności ustalił, że zasady te dotyczą Rytu Rzymskiego, podczas gdy w odniesieniu do innych prawowicie uznanych rytów prosił, aby zostały one „roztropnie i gruntownie zmienione w duchu zdrowej tradycji oraz aby im nadano nową żywotność, stosownie do współczesnych warunków i potrzeb” [19]. W oparciu o te zasady przeprowadzono reformę liturgiczną, która swój najwyższy wyraz znalazła w Mszale Rzymskim, opublikowanym w wydaniu wzorcowym przez św. Pawła VI [20] i poprawionym przez św. Jana Pawła II [21]. Należy więc uznać, że Ryt Rzymski, wielokrotnie w ciągu wieków dostosowywany do potrzeb czasu, nie tylko zachowano, ale i odnowiono „trzymając się wiernie Tradycji” [22]. Ci, którzy pragną z pobożnością celebrować według dawnej formy liturgicznej, nie będą mieli trudności z odnalezieniem w Mszale Rzymskim, zreformowanym według myśli Soboru Watykańskiego II, wszystkich elementów Rytu Rzymskiego, a zwłaszcza Kanonu Rzymskiego, który stanowi jeden z najbardziej charakterystycznych elementów.

Chcę dodać jeszcze jeden powód jako podstawę mojej decyzji: w słowach i postawach wielu osób coraz wyraźniej widać, że istnieje ścisły związek między wyborem celebracji według ksiąg liturgicznych sprzed Soboru Watykańskiego II, a odrzuceniem Kościoła i jego instytucji w imię tego, co uważają za „prawdziwy Kościół”. Jest to zachowanie sprzeczne z komunią, podsycające dążenie do podziału – „Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa” – na które apostoł Paweł zareagował stanowczo [23]. Właśnie w celu obrony jedności Ciała Chrystusa jestem zmuszony odwołać zezwolenie udzielone przez moich Poprzedników. Wypaczony użytek, jaki się z niego czyni, jest sprzeczny z powodami, które skłoniły ich do przyznania swobody odprawiania Mszy św. według Missale Romanum z 1962 r. Ponieważ „czynności liturgiczne nie są prywatnymi czynnościami, lecz uroczyście sprawowanymi obrzędami Kościoła, który jest «sakramentem jedności» [24], muszą być one sprawowane w komunii z Kościołem. Sobór Watykański II, potwierdzając zewnętrzne więzy włączenia do Kościoła – wyznanie wiary, sakramentów, komunii – potwierdził za św. Augustynem, że warunkiem zbawienia jest trwanie w Kościele nie tylko „ciałem”, ale i „sercem” [25].

Drodzy Bracia w Biskupstwie, konstytucja Sacrosanctum Concilium wyjaśniła, że Kościół jest „sakramentem jedności”, ponieważ jest „ludem świętym, zjednoczonym i zorganizowanym pod zwierzchnictwem biskupów” [26]. Lumen gentium, przypominając Biskupowi Rzymu, że jest „trwałym i widzialnym źródłem i fundamentem jedności zarówno biskupów, jak wszystkich wiernych”, mówi, że Wy jesteście „widzialnym źródłem i fundamentem jedności w swoich Kościołach partykularnych, uformowanych na wzór Kościoła powszechnego, w których istnieje i z których się składa jeden i jedyny Kościół katolicki” [27].

Odpowiadając na Wasze prośby, podejmuję stanowczą decyzję uchylenia wszystkich norm, instrukcji, zezwoleń i zwyczajów uprzednich względem obecnego Motu proprio, i uznania ksiąg liturgicznych promulgowanych przez świętych papieży Pawła VI i Jana Pawła II, zgodnie z dekretami Soboru Watykańskiego II, za jedyny wyraz lex orandi Rytu Rzymskiego. Pociesza mnie w tej decyzji fakt, że po Soborze Trydenckim św. Pius V również zniósł wszystkie obrzędy, które nie mogły poszczycić się udokumentowaną starożytnością, ustanawiając jeden Missale Romanum dla całego Kościoła łacińskiego. Przez cztery wieki Missale Romanum promulgowany przez św. Piusa V był więc głównym wyrazem lex orandi Rytu Rzymskiego, pełniąc funkcję jednoczącą w Kościele. Nie dla zaprzeczenia godności i wspaniałości tego rytu Biskupi zgromadzeni na soborze powszechnym prosili o jego zreformowanie; ich intencją było, aby „wierni nie uczestniczyli jak obcy lub milczący widzowie, lecz aby przez obrzędy i modlitwy misterium to dobrze rozumieli, w świętej czynności brali udział świadomie, pobożnie i czynnie” [28]. Św. Paweł VI, przypominając, że dzieło dostosowania Mszału Rzymskiego zostało rozpoczęte już przez Piusa XII, oświadczył, że rewizja Mszału Rzymskiego, przeprowadzona w świetle najdawniejszych źródeł liturgicznych, miała na celu umożliwienie Kościołowi wznoszenia w różnych językach „jednej i tej samej modlitwy”, która wyrażałaby jego jedność [29]. Pragnę, aby ta jedność została przywrócona w całym Kościele Rytu Rzymskiego.

Sobór Watykański II, opisując katolickość Ludu Bożego, przypomina, że „we wspólnocie kościelnej prawomocnie istnieją Kościoły partykularne, korzystające z własnej tradycji. Pozostaje przy tym nienaruszony prymat Stolicy Piotrowej, która przewodzi całemu zgromadzeniu miłości, sprawuje opiekę nad prawowitymi odrębnościami, a jednocześnie czuwa, aby nie przeszkadzały one jedności, lecz raczej jej służyły” [30]. W chwili, gdy wypełniając moją posługę w służbie jedności, podejmuję decyzję o zawieszeniu zezwolenia udzielonego przez moich poprzedników, proszę Was, abyście dzielili ze mną ten ciężar jako formę uczestnictwa w trosce o cały Kościół. W Motu proprio pragnąłem potwierdzić, że do Biskupa, jako moderatora, promotora i stróża życia liturgicznego w Kościele, którego jest on zasadą jedności, należy normowanie celebracji liturgicznych. Do Was zatem, jako ordynariuszy miejsca, należy udzielanie zezwolenia w waszych Kościołach na używanie Mszału Rzymskiego z 1962 r., stosując normy zawarte w niniejszym Motu proprio. Przede wszystkim do Was należy działanie na rzecz powrotu do jednolitej formy celebracji, weryfikując w każdym przypadku prawdziwą sytuację grup celebrujących według tego Missale Romanum.

Wskazania dotyczące postępowania w diecezjach są podyktowane głównie dwiema zasadami: z jednej strony, aby zadbać o dobro tych, którzy się zakorzenili w uprzedniej formie celebracji i potrzebują czasu na powrót do Rytu Rzymskiego promulgowanego przez świętych Pawła VI i Jana Pawła II; z drugiej strony, aby powstrzymać tworzenie nowych parafii personalnych, związanych bardziej z pragnieniem i wolą poszczególnych prezbiterów, niż z rzeczywistą potrzebą „świętego wiernego Ludu Bożego”. Jednocześnie proszę Was o czuwanie, by każda liturgia była sprawowana godnie i z dochowaniem wierności księgom liturgicznym promulgowanym po Soborze Watykańskim II, bez ekscentryczności, które łatwo przeradzają się w nadużycia. Do tej wierności przepisom Mszału i ksiąg liturgicznych, w których odbija się reforma liturgiczna, jakiej pragnął Sobór Watykański II, niech będą wychowywani seminarzyści i nowi prezbiterzy.

Proszę Zmartwychwstałego Pana o Ducha dla Was, aby uczynił was mocnymi i wytrwałymi w służbie Ludowi, który Pan wam powierzył, aby przez waszą troskę i czujność wyrażał komunię także w jedności jednego Rytu, w którym zachowane jest wielkie bogactwo rzymskiej tradycji liturgicznej. Modlę się za Was. Wy módlcie się za mnie.

Rzym, 16 lipca 2021 r.

FRANCISZEK

(...) przypisy

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Nie 19:21, 18 Lip 2021, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31656 Przeczytał: 240 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:42, 18 Lip 2021 Powrót do góry

Cytat z listu papieża do biskupów świata:

Cytat:
To właśnie Sobór Watykański II wyjaśnia sens decyzji o ponownym rozważeniu zezwolenia, udzielonego przez moich Poprzedników. Wśród postulatów, na które Biskupi wskazali z największym naleganiem, wyłania się nacisk na pełne, świadome i czynne uczestnictwo całego Ludu Bożego w liturgii [15], zgodnie z tym, co wskazywał już Pius XII w encyklice Mediator Dei o odnowie liturgii [16]. Konstytucja Sacrosanctum Concilium potwierdziła to życzenie, dążąc do „odnowienia i rozwoju liturgii” [17] i wskazując zasady, które powinny kierować reformą [18].


Image

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31656 Przeczytał: 240 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:49, 18 Lip 2021 Powrót do góry

List apostolski „Traditionis custodes” o używaniu rytu przedsoborowego

LIST APOSTOLSKI W FORMIE «MOTU PROPRIO»
JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚCI PAPIEŻA FRANCISZKA
«TRADITIONIS CUSTODES»
W SPRAWIE STOSOWANIA LITURGII RZYMSKIEJ
SPRZED REFORMY Z 1970 R.


Biskupi, będąc opiekunami tradycji, w jedności z Biskupem Rzymu, stanowią widzialne źródło i fundament jedności w swoich Kościołach partykularnych[1].Pod kierownictwem Ducha Świętego, przez głoszenie Ewangelii i sprawowanie Eucharystii, kierują powierzonymi sobie Kościołami partykularnymi[2].

Dla szerzenia zgody i jedności Kościoła, z ojcowską troską o tych, którzy w niektórych regionach przylgnęli do form liturgicznych sprzed reformy, jakiej pragnął Sobór Watykański II, moi Czcigodni Poprzednicy, św. Jan Paweł II i Benedykt XVI, przyznali i uregulowali prawo do używania Mszału Rzymskiego wydanego przez św. Jana XXIII w 1962 r.[3].W ten sposób zamierzali „ułatwić komunię kościelną tym katolikom, którzy żywią przywiązanie do niektórych dawnych form liturgii”, a nie do innych[4].

Zgodnie z inicjatywą mojego Czcigodnego Poprzednika Benedykta XVI, aby zachęcić biskupów do oceny stosowania Motu Proprio Summorum Pontificum trzy lata po jego opublikowaniu, Kongregacja Nauki Wiary przeprowadziła w 2020 r. szeroką konsultację z biskupami, której wyniki zostały starannie rozważone w świetle doświadczenia zdobytego w tych latach.

Obecnie, rozważywszy życzenia wyrażone przez episkopat i wysłuchawszy opinii Kongregacji Nauki Wiary, pragnę niniejszym listem apostolskim jeszcze bardziej kontynuować nieustanne dążenie do komunii kościelnej. W związku z tym uznałem za stosowne ustalić, co następuje:

Art. 1. Księgi liturgiczne promulgowane przez świętych papieży Pawła VI i Jana Pawła II, zgodnie z dekretami Soboru Watykańskiego II, są jedynym wyrazem lex orandi Rytu Rzymskiego.

Art. 2. Do zadań biskupa diecezjalnego jako moderatora, promotora i stróża całego życia liturgicznego w powierzonym mu Kościele partykularnym[5],należy regulowanie celebracji liturgicznych w swojej diecezji [6].Dlatego do jego wyłącznej kompetencji należy zezwolenie na używanie w diecezji Mszału Rzymskiego z 1962 r., z zastosowaniem się do wytycznych Stolicy Apostolskiej.

Art. 3. W diecezjach, w których dotychczas jest obecna jedna lub więcej grup celebrujących według Mszału sprzed reformy z 1970 r., biskup:

§1. niech się upewni, że grupy te nie wykluczają ważności i prawowitości reformy liturgicznej, nakazów Soboru Watykańskiego II i Magisterium Papieży;

§2. niech wskaże jedno lub więcej miejsc, w których wierni należący do tych grup mogą gromadzić się na sprawowanie Eucharystii (jednak nie w kościołach parafialnych i bez tworzenia nowych parafii personalnych);

§3. niech ustanowi we wskazanym miejscu dni, w których dozwolone są celebracje eucharystyczne z użyciem Mszału Rzymskiego, promulgowanego przez św. Jana XXIII w 1962 r.[7]W tych celebracjach czytania niech będą wygłaszane w językach narodowych, z wykorzystaniem przekładów Pisma Świętego do użytku liturgicznego, zatwierdzonych przez właściwe Konferencje Episkopatów;

§4. niech mianuje kapłana, który jako delegat biskupa będzie odpowiedzialny za celebracje i opiekę duszpasterską nad tymi grupami wiernych. Kapłan winien nadawać się do tego zadania, posiadać umiejętność posługiwania się Missale Romanum sprzed reformy z 1970 r., znać język łaciński w stopniu pozwalającym na pełne zrozumienie rubryk i tekstów liturgicznych, być ożywiony żywą miłością pasterską i poczuciem komunii kościelnej. Jest bowiem konieczne, aby odpowiedzialny kapłan miał na uwadze nie tylko godne sprawowanie liturgii, ale także opiekę duszpasterską i duchową nad wiernymi;

§5. niech w parafiach personalnych, erygowanych kanonicznie dla dobra tych wiernych, przeprowadzi stosowne sprawdzenie ich rzeczywistej przydatności dla rozwoju duchowego i niech oceni, czy należy je utrzymać, czy też nie;

§6. niech zatroszczy się o to, by nie zezwalać na tworzenie nowych grup.

Art. 4. Prezbiterzy wyświęceni po opublikowaniu niniejszego Motu Proprio, którzy chcą celebrować według Missale Romanum z 1962 r., muszą zwrócić się z formalną prośbą do Biskupa diecezjalnego, który przed udzieleniem zezwolenia skonsultuje się ze Stolicą Apostolską.

Art. 5. Prezbiterzy, którzy już celebrują według Missale Romanum z 1962 r., poproszą biskupa diecezjalnego o pozwolenie na dalsze korzystanie z tego uprawnienia.

Art. 6. Instytuty życia konsekrowanego i stowarzyszenia życia apostolskiego, ustanowione przez Papieską Komisję Ecclesia Dei, przechodzą pod kompetencję Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego.

Art. 7. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów oraz Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, w sprawach należących do ich kompetencji, będą wykonywać władzę Stolicy Apostolskiej, czuwając nad przestrzeganiem tych postanowień.

Art. 8. Wcześniejsze normy, instrukcje, zezwolenia i zwyczaje, które nie są zgodne z postanowieniami niniejszego Motu Proprio,zostają uchylone.

Zarządzam, aby wszystko to, co postanowiłem w niniejszym Liście apostolskim w formie Motu Proprio, było przestrzegane w całości, bez względu na jakiekolwiek argumenty przeciwne, nawet jeśli gdyby były godne szczególnej wzmianki, oraz aby zostało ogłoszone poprzez opublikowanie w dzienniku L’Osservatore Romano, wchodząc w życie natychmiast, a następnie aby zostało opublikowane w oficjalnym komentarzu Stolicy Apostolskiej, Acta Apostolicae Sedis.

W Rzymie, u św. Jana na Lateranie, dnia 16 lipca 2021 r., w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel, w dziewiątym roku mojego pontyfikatu.

FRANCISZEK

(...) przypisy

[link widoczny dla zalogowanych]


[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31656 Przeczytał: 240 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:27, 20 Lip 2021 Powrót do góry

Kard. Müller: Franciszek nie reaguje proporcjonalnie na zagrożenia jedności Kościoła

Image

Na nieproporcjonalne reakcje papieża Franciszka wobec zagrożeń jedności Kościoła zwraca uwagę w analizie najnowszego Motu proprio Traditionis custodes opublikowanej na łamach portalu The Catholic Thing były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhard Ludwig Müller.

Emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary skrytykował ostatnie ograniczenia papieża Franciszka dotyczące Mszy św. w formie nadzwyczajnej jako „surowe”, w porównaniu z jego skromną reakcją na „zmasowane ataki na jedność Kościoła” ze strony Drogi Synodalnej w Niemczech.

Zdaniem niemieckiego purpurata kurialnego: „Można zmierzyć wolę papieża Franciszka, przywrócenia do jedności oskarżonych tak zwanych 'tradycjonalistów` porównując do stopnia jego determinacji, by położyć kres niezliczonym 'progresywistycznym' nadużyciom liturgii, które są równoznaczne z bluźnierstwem”.

„Poganizacja liturgii katolickiej – która w swej istocie winna być jedynie kultem Trójjedynego Boga – poprzez mitologizację natury, bałwochwalstwo środowiska i klimatu, a także spektakl Pachamama, przyniosły efekt przeciwny do zamierzonego dla przywrócenia i odnowy godnej i prawowiernej liturgii, odzwierciedlającej pełnię wiary katolickiej” – napisał kard. Müller.


Niemiecki kardynał podkreślił, że wiele nauk Soboru Watykańskiego II jest „heretycko negowanych w otwartej sprzeczności z Vaticanum II przez większość niemieckich biskupów i funkcjonariuszy świeckich (nawet jeśli zamaskowanych pod frazami duszpasterskimi)”. „Mamy tu zagrożenie dla jedności Kościoła w wierze objawionej, przypominające rozmiary protestanckiego oddzielenia się od Rzymu w XVI wieku” – stwierdził. „Biorąc pod uwagę dysproporcję między stosunkowo nieznaczną reakcją na zmasowane ataki na jedność Kościoła w niemieckiej 'Drodze Synodalnej' (jak również w innych pseudoreformach) a surowym dyscyplinowaniem mniejszości trzymającej się dawnego rytu, przychodzi na myśl obraz niefortunnego działania straży pożarnej, która – zamiast ratować płonący dom – najpierw ratuje małą stodołę obok”.

Zdaniem kard. Müllera wyraźną intencją że Motu proprio jest skazanie formy nadzwyczajnej (tzw. Mszy Trydenckiej – przyp. KAI) na wymarcie w dłuższej perspektywie. „Bez najmniejszej empatii lekceważy się uczucia religijne (często młodych) uczestników Mszy św. sprawowanej według Mszału Jana XXIII (1962). Zamiast docenić zapach owiec, pasterz tutaj uderza je mocno swoim kijem” – napisał.

Znaczna część analizy kardynała Müllera skupia się na jedności w Kościele, która według niego jest „zakorzeniona w jedności w Bogu przez wiarę, nadzieję i miłość” i nie wymaga „sterylnej jednolitości w zewnętrznej formie liturgicznej, tak jakby Kościół był jak jedna z międzynarodowych sieci hotelowych z ich jednorodnym wystrojem”. „Papież Franciszek próbuje wyjaśnić motywy, które skłoniły go, jako noszącego najwyższy autorytet w Kościele, do ograniczenia liturgii w formie nadzwyczajnej. Poza przedstawieniem jego subiektywnych reakcji, stosowna byłaby jednak także surowa i logicznie zrozumiała argumentacja teologiczna” – wskazał.

„Autorytet papieski nie polega bowiem na powierzchownym domaganiu się od wiernych zwykłego posłuszeństwa, czyli formalnego podporządkowania się woli, ale – o wiele bardziej zasadniczo – na umożliwieniu wiernym przekonania także za zgodą umysłu” – podkreślił niemiecki purpurat. Zgadza się z Ojcem św. który „słusznie nalega na bezwarunkowe uznanie Vaticanum II”. „Nikt nie może nazywać się katolikiem, kto albo chce cofnąć się w czasie przed Vaticanum II (lub inny sobór uznany przez papieża) jako czas 'prawdziwego' Kościoła, albo chce zostawić ten Kościół za sobą jako pośredni krok w kierunku 'nowego Kościoła'” – zaznaczył.

Kard. Müller, prefekt Kongregacji Nauki Wiary w latach 2012 do 2017, powiedział również, że Kościół nie może „przerzucać swojej odpowiedzialności za jedność w kulcie na Konferencje Episkopatów (…). Zadufanie, iż można „poprawić” verba domini (np. pro multis – 'za wielu' – przy konsekracji, et ne nos inducas in tentationem – 'i nie wódź nas na pokuszenie' – w Ojcze nasz), przeczą prawdzie wiary i jedności Kościoła o wiele bardziej niż odprawianie Mszy św. według Mszału Jana XXIII” – stwierdził.

Niemiecki purpurat zachęca do pogłębienia wiedzy z zakresu dogmatyki katolickiej i historii liturgii, co mogłoby przeciwdziałać niefortunnemu tworzeniu się przeciwstawnych stronnictw, a także uchronić biskupów przed pokusą działania w sposób autorytarny, pozbawiony miłości i zawężony wobec zwolenników 'starego' Mszału”. Biskupi są powołani jako „pasterze przez Ducha Świętego”, wyjaśnił, a nie „jedynie przedstawiciele urzędu centralnego – z możliwościami awansu”.

„Dobrego pasterza można rozpoznać po tym, że bardziej troszczy się o zbawienie dusz niż o to, by polecać się wyższej władzy przez uległe 'dobre zachowanie'. Jeśli nadal obowiązuje prawo niesprzeczności, to nie można logicznie piętnować karierowiczostwa w Kościele a jednocześnie promować karierowiczów” – dodał. „Miejmy nadzieję, że Kongregacje do spraw Zakonów i Kultu Bożego, ze swoją nową władzą, nie będą upajały się władzą i nie będą myślały, że muszą prowadzić kampanię zniszczenia przeciwko wspólnotom starego obrządku – w głupim przekonaniu, że czyniąc to, oddają przysługę Kościołowi i promują Vaticanum II” – napisał na łamach [link widoczny dla zalogowanych] były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhard Ludwig Müller.

[link widoczny dla zalogowanych]


W tym artykule kard. Mullera czytamy:

"Postanowienia Traditionis Custodes mają charakter dyscyplinarny, a nie dogmatyczny i mogą być ponownie modyfikowane przez każdego przyszłego papieża."

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31656 Przeczytał: 240 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 15:55, 22 Lip 2021 Powrót do góry

George Weigel ocenia Motu proprio papieża Franciszka jako „niepotrzebne” i „okrutne”

Image

Znany amerykański intelektualista i biograf św. Jana Pawła II, George Weigel, skomentował opublikowany w piątek przez papieża Franciszka dokument Traditionis Custodes. W swoim felietonie wyraża opinię, że motu proprio jest „teologicznie niespójne, duszpastersko dzielące, niepotrzebne” i „okrutne”.

„Nie zgadzam się, że Mszał Rzymski promulgowany przez papieża Piusa V w 1570 roku zamknął Ryt Rzymski w kościelnym bursztynie” – zaczyna swój felieton Georg Weigel.

„Smutny przykład liberalnego zastraszania”

Jego zdaniem niedorzeczna jest „sugestia niektórych liturgicznych tradycjonalistów, iż przetrwanie katolicyzmu wymaga przywrócenia dawnych modlitw u stóp ołtarza, starych modlitw Offertorium i dawnej Ostatniej Ewangelii”. Podobnie postrzega też „twierdzenia, że soborowa konstytucja liturgiczna i jej natychmiastowe wdrożenie były wynikiem spisku masonów, komunistów i homoseksualnych duchownych” – wyjaśnia Weigel.

George Weigel opisuje Traditionis custodes jako dokument „teologicznie niespójny, duszpastersko dzielący, niepotrzebny, okrutny – i smutny przykład liberalnego zastraszania, które ostatnio stało się aż nazbyt znane w Rzymie”.

„Jedność Kościoła nie została naruszona”

Swoją opinię argumentuje faktem,iż „w wielu amerykańskich parafiach, gdzie forma nadzwyczajna była oferowana tak samo jak bardziej powszechna forma zwyczajna, jedność Kościoła nie została naruszona”.

„To, że niektórzy zwolennicy formy nadzwyczajnej uważają się za jedyną wierną resztkę rozpadającego się Kościoła, jest z pewnością prawdą, a ich obecność w sieci jest przygnębiająco znajoma. Jednak sugerowanie, jak czyni to Traditionis custodes, że ten dzielący kompleks wyższości… jest nową normą dla tych, którzy chcą uczestniczyć we Mszach odprawianych według Mszału z 1962 roku, jest empirycznie nie do utrzymania. Rzymskie osądy nie powinny być oparte na histerii i wybrykach katolickiej blogosfery” – stwierdza redaktor.

Papieski autorytet

Narzekając na to, co uważa za „autorytarne kontinuum” postępowego katolicyzmu, Weigel stwierdza, że „w obecnym pontyfikacie doprowadziło to do skrajnego wyobrażenia o papieskim autorytecie, które mogłoby przyprawić o rumieniec papieża Piusa IX”.

„Nie przeszło to za dobrze w całym światowym Kościele, a fakt ten będzie miał wyraźny wpływ na następne wybory papieskie” – twierdzi George Weigel.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31656 Przeczytał: 240 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:59, 22 Lip 2021 Powrót do góry

Opiekunowie tradycji

Trochę przypadkiem, z grupą młodzieży z duszpasterstwa akademickiego, trafiłem kiedyś na Mszę świętą sprawowaną na Wawelu w języku łacińskim. W głowie kołatało mi się pytanie, jak się z tej Mszy wytłumaczę, bo nikt z moich studentów łaciny nie znał. Okazało się to niepotrzebne. Młodzież była zachwycona, choć poza czytaniami i homilią niewiele rozumiała. Stwierdzili jednak, że było to dla nich „doświadczenie misterium”. Niektórzy bywali potem na takich Mszach celebrowanych w kościele Seminaryjnym przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

Ogłoszony w ubiegły piątek list apostolski papieża Franciszka „Traditionis custodes” (Opiekunowie tradycji) niczego w tej kwestii nie zmienia. Nie dotyczy bowiem posoborowej liturgii sprawowanej po łacinie, ale tej, która bazuje na przepisach i księgach przedsoborowych. Szerzej chodzi w tym o stosunek do Soboru Watykańskiego II, do prawowierności posoborowego Kościoła oraz jego kolejnych papieży. Ostateczną stawką jest jedność rzymskokatolickiego Kościoła, która wyraża się i buduje przez jedność doktryny, dyscypliny i liturgii. Ustępstwa Jana Pawła II i Benedykta XVI na rzecz tradycjonalistów zachowujących pełną jedność ze Stolicą Apostolską i tych, którzy wraz z abp. Marcelem Lefebvrem się tej jedności sprzeciwili, polegały na dopuszczeniu dawnego rytu w liturgii najpierw na zasadzie wyjątku, a potem na uznaniu go za równoległy – na określony czas.

Owoce tych zabiegów okazały się inne od oczekiwanych. Największa aktywność kontestatorów Soboru nałożyła się bowiem na kryzys Kościoła w wielu krajach Zachodu, spowodowany rewolucyjnym i nieodpowiedzialnym wprowadzaniem uchwał soborowych w życie, wypaczaniem ich sensu oraz błędnie pojmowanym dostosowaniem się do realiów świata. Wielu ludzi przywiązanych do zdrowej tradycji poczuło wówczas, jakby grunt usuwał się im spod nóg. Część z nich znajdowała ostoję właśnie u lefebrystów, którzy nie porzucili sutann na rzecz garniturów i krawatów, nie przerobili konfesjonałów na szafy z miotłami i nie poszli w stronę protestantyzacji Eucharystii. Życie zdawało się przyznawać im rację, bo ich seminaria i świątynie wciąż nie pustoszeją – w odróżnieniu od większości innych na Zachodzie.

U nas roztropność Prymasa Tysiąclecia ochroniła Kościół przed rewolucyjnymi zmianami. Nie było problemu z tym, że jeszcze kilkanaście lat po soborze niektórzy księża sprawowali liturgię według starego rytu – raczej z przyzwyczajenia niż z buntu. Problemem zaczęła być działalność lefebrystów przybyłych do nas z Zachodu, którzy przyciągali do siebie raczej ludzi młodych niż wychowanych na przedsoborowej liturgii. Jedni dali się im zwabić misteryjnością obrzędów i poczuciem niezmienności tradycji. Dla innych tradycjonalizm był formą buntu przeciwko Kościołowi w jego współczesnej odsłonie. Niejako w odpowiedzi na te wyzwania i w zgodzie z decyzjami Stolicy Apostolskiej w wielu parafiach odprawiano przedsoborowe liturgie, aby odzyskać tradycjonalistów dla Kościoła rzymskokatolickiego lub ich w tym Kościele zatrzymać.

Papież nie zabronił sprawowania liturgii w starym rycie. Postanowił tylko uporządkować te celebracje stosownie do rzeczywistej konieczności, a nie zachcianek i poszukiwania oryginalności czy separatyzmu w Kościele. Dlatego poleca, aby biskup miejsca za każdym razem indywidualnie decydował o pozwoleniu na przedsoborowe celebry, mając na uwadze troskę o jedność Kościoła. Ci, którzy od lat są związani ze starym rytem, nie mogą być z Kościoła wypychani ani z niego wyciągani. Franciszek poleca nie tworzyć parafii personalnych dla wiernych celebrujących według dawnego rytu, nie wyznaczać do celebrowania liturgii w starym rycie kościołów parafialnych, aby nie rozbijać parafialnej wspólnoty. Chce także, aby każda decyzja biskupa o pozwoleniu nowo wyświęconemu księdzu na celebrowanie w starym rycie była konsultowana ze Stolicą Apostolską. To ważne ograniczenie dowolności w postępowaniu biskupów.

Pozwolenie na celebrowanie liturgii w rycie przedsoborowym miało bowiem i ma intencjonalnie charakter przejściowy – ze względu na ludzi przywiązanych do dawnej tradycji. Nie może zaś sprzyjać podważaniu jedności ani tworzeniu „grup rekonstrukcyjnych” w Kościele. Owa „rekonstrukcyjność” może sprzyjać dystansowaniu się od tego, co jest dzisiaj. A w zdrowej tradycji Kościoła ważniejsza jest jedność wiary, dyscypliny i liturgii niż trwanie przy dawnych zwyczajach.

Idziemy nr 30 (821), 25 lipca 2021 r.

ks. Henryk Zieliński

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31656 Przeczytał: 240 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:08, 22 Lip 2021 Powrót do góry

Czytając różne wypowiedzi w tym temacie, widzimy że zdania są różne i rozbieżne ze sobą.

Jeszcze jedna wypowiedź:

Ks. dr hab. Dominik Ostrowski - jest liturgistą, konsultorem Komisji liturgicznej KEP i rektorem Wyższego Seminarium Duchownego diecezji świdnickiej.

Mówi jaki ten NOM powinien być, a nie jest, głośno wspomina o dziwactwach w liturgii. "Łacina jest językiem oficjalnym Kościoła, chorał gregoriański, chociaż trochę łaciny, piękne szaty, dostojeństwo kultu Bożego, powagę sprawowanej Ofiary, porządek i poczucie, że wszystko jest dobrze przygotowane, opanowane. A także, żeby Msza sprawowana przez jednego księdza nie różniła się od Mszy drugiego księdza i żeby zmniejszyła się liczba osobistych wolnych komentarzy celebransów. " --> wylicza odnośnie NOM.

Proszę czytać całą rozmowę:

[link widoczny dla zalogowanych]

I dziś niech Odnowa, Neokatechumenat nie współczują tradycyjnym, tylko niech wielebni dostosują się do tego co powinno być a nie jest.


Ks. Michael Rodriguez właściwie odczytał nauczanie ostatniego soboru, dlatego odprawiał nową Mszę ad orientem i po łacinie, jedynie liturgiczne czytania tekstów biblijnych były w języku narodowym. Msza św. odprawiana była w środę 29 września 2010 r.

Proszę poświęcić trochę czasu i obejrzeć:

https://www.youtube.com/watch?v=Du-cM3Zal08

Niestety biskup Mark J. Seitz w 2014 roku nakazał ks.Michaelowi Rodriguezowi odprawianie liturgii przodem w stronę wiernych i w języku narodowym. Ks. Rodriguez nie zgodził się na to i postanowił odprawiać wyłącznie Mszę trydencką. Taka sytuacja ma miejsce niemal w całym Kościele. Na nic upomnienia, nakazy, etc ... kard. Sarah i inni byli bezsilni.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31656 Przeczytał: 240 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:15, 13 Lis 2021 Powrót do góry

"– W kongregacji liturgicznej bardzo ciekawa była dyskusja dotycząca liturgii trydenckiej. Biskupi zadawali pytania, związane zwłaszcza z kościołami parafialnymi, w których ewentualnie mogłaby być dalej sprawowana ta liturgia, a także z rozszerzaniem możliwości jej odprawiania, zgodnie z motu proprio „Traditionis custodes”, gdyby w przyszłości zaszła w Polsce taka potrzeba. Z jednej strony w kongregacji przyznano, że sprawa została rozwiązana zbyt ostro i zamiast służyć jedności, w pojedynczych wypadkach, mogło to prowadzić do tego, że ktoś odszedł z Kościoła, bo nie zostały zaspokojone jego potrzeby. Z drugiej strony wyrażono wolę interpretowania motu proprio rozszerzająco – bardziej według ducha niż litery wydanego prawa. Czekamy na obiecane wytyczne na ten temat.

Generalna zasada jest taka, że księża, którzy za Benedykta XVI mieli pozwolenia na odprawianie liturgii trydenckiej, powinni mieć je utrzymane. Natomiast nowi, młodzi księża, którzy chcieliby tę liturgię odprawiać, muszą zwrócić się do Stolicy Apostolskiej z pisemną prośbą o zgodę na birytualność [odprawianie liturgii w dwóch obrządkach – KAI]. Stolica Apostolska chce, by ta sprawa była pod kontrolą. Nie mówi „nie” liturgii trydenckiej jako takiej, ale wykazuje ostrożność wynikającą stąd, że w niektórych krajach świata jest ona związana z ideologią antysoborową, odrzucającą Sobór Watykański II.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31656 Przeczytał: 240 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:57, 20 Lis 2021 Powrót do góry

W tym temacie również wypisy w innym wątku tu:

http://www.traditia.fora.pl/wypaczenia-i-zmiany-po-duszpasterskim-soborze-watykanski-ii,151/fragmenty-przemowienia-bxvi-papiez-o-mszy-po-starem,761.html
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31656 Przeczytał: 240 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:45, 18 Gru 2021 Powrót do góry

Watykan wyjaśnia wątpliwości dotyczące sprawowania Mszy trydenckiej po wprowadzeniu Traditionis custodes.

W związku z wątpliwościami zgłoszonymi przez niektórych biskupów odnośnie do stosowania postanowień Motu proprio Traditionis custodes, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, abp Arthur Roche, opublikował odpowiedzi na pojawiające się pytania. Jak wiadomo ten opublikowany 16 lipca bieżącego roku dokument papieża Franciszka ogranicza stosowanie promulgowanego przez papieża Benedykta XVI Motu proprio Summorum Pontificum.

Image

W liście towarzyszącym abp Roche zaznacza, że „ze smutkiem obserwujemy, jak najgłębsza więź jedności - uczestnictwo w jednym Chlebie łamanym, który jest Ciałem Chrystusa ofiarowanym, aby wszyscy stanowili jedno - staje się powodem podziałów: obowiązkiem biskupów, cum Petro et sub Petro, jest strzeżenie komunii, która jest koniecznym warunkiem uczestnictwa w stole eucharystycznym”.

Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wskazuje, że „Jako pasterze nie możemy poddawać się jałowym polemikom, które mogą jedynie tworzyć podziały, w których obrzęd jest często instrumentalizowany przez wizje ideologiczne. Wszyscy jesteśmy wezwani do ponownego odkrycia wartości reformy liturgicznej poprzez zachowanie prawdy i piękna obrządku, który nam ona dała. Jesteśmy świadomi, że aby się to stało konieczna jest odnowiona i stała formacja liturgiczna zarówno kapłanów, jak i wiernych świeckich".

W załączeniu do listu Kongregacja opublikowała zestawienie podniesionych wątpliwości i odnośnych odpowiedzi.

Konkretnie:

W przypadku, gdy nie ma możliwości wskazania kościoła, oratorium lub kaplicy, które mogłyby pomieścić wiernych celebrujących w Missale Romanum z 1962 roku, biskup diecezjalny może zwrócić się do Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów o dyspensę od przepisu Motu Proprio Traditionis custodes i zezwolić na celebrację w kościele parafialnym. Jeśli zostanie znalezione inne odpowiednie miejsce, pozwolenie zostanie cofnięte.

Nie będzie możliwe sprawowanie sakramentów przy pomocy Rituale Romanum i Pontificale Romanum sprzed reformy liturgicznej Soboru Watykańskiego II.

Następnie Kongregacja ustala, że jeśli prezbiter, któremu pozwolono na używanie Missale Romanum z 1962 r., nie uzna ważności i prawowitości koncelebry - odmawiając koncelebry, w szczególności podczas Mszy św. krzyżma - nie będzie mógł nadal korzystać z tego pozwolenia.

W sprawowaniu Eucharystii według Mszału Rzymskiego z 1962 r. będzie można używać pełnego tekstu Biblii do czytań, wybierając perykopy wskazane w tymże Mszale.

Następnie powtórzono, że aby biskup diecezjalny mógł udzielić prezbiterom wyświęconym po opublikowaniu Motu Proprio Traditionis custodes pozwolenia na celebrację według Missale Romanum z 1962 roku, musi być upoważniony przez Stolicę Apostolską, i że pozwolenie na celebrację według Missale Romanum z 1962 roku może być udzielone na określony czas.

Upoważnienie do celebracji z użyciem Missale Romanum z 1962 r., udzielone przez biskupa diecezjalnego, jest ważne tylko na terenie jego diecezji. Ponadto, w przypadku nieobecności lub niemożności upoważnionego kapłana, osoba, która go zastępuje, musi również posiadać formalne upoważnienie. Diakoni również muszą mieć upoważnienie.

Prezbiter, który jest upoważniony do odprawiania według Mszału Rzymskiego z 1962 r., a który z racji swego urzędu odprawia także w dni powszednie posługując się Mszałem Rzymskim według reformy Soboru Watykańskiego II, nie może oprawiać drugiej Mszy św. (binować) używając Mszału Rzymskiego z 1962 r. Ponadto prezbiter, upoważniony do odprawiania według Mszału Rzymskiego z 1962 r., nie może odprawiać tego samego dnia z użyciem tego samego Mszału dla innej grupy wiernych, która otrzymała upoważnienie.

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Pełen dokument Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów dostępny jest w tym miejscu.

Responsa ad dubia della Congregazione per il Culto Divino e la Disciplina dei Sacramenti su alcune disposizioni della Lettera Apostolica in forma di «Motu Proprio» Traditionis Custodes del Sommo Pontefice Francesco, 18.12.2021
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Sob 22:06, 18 Gru 2021, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31656 Przeczytał: 240 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:11, 19 Gru 2021 Powrót do góry

FSSP - Bractwo Kapłańskie św. Piotra.
Oświadczenie w sprawie dokumentu z 18 grudnia.


Ostatni dokument Kongregacji Kultu Bożego wydany 18 grudnia nie odnosi się bezpośrednio do dawnych wspólnot Ecclesia Dei , takich jak Bractwo Kapłańskie św. Piotra, które posiadają własne prawo.

Członkowie Bractwa św. Piotra zobowiązali się dochowania wierności naszym Konstytucjom w momencie naszego przyjęcia do Bractwa, a my pozostajemy w tym właśnie zobowiązaniu: wierność Następcy Piotra i wierne przestrzeganie zasad „tradycji liturgicznych i dyscyplinarnych” Kościoła zgodnie z postanowieniami Motu Proprio Ecclesia Dei z 2 lipca 1988 r., co jest początkiem naszej fundacji. Przełożeni Bractwa Kapłańskiego będą bliżej studiować ten dokument, zachowując naszą posługę wobec wiernych powierzonych naszej opiece.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31656 Przeczytał: 240 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:31, 26 Gru 2021 Powrót do góry

Bp Athanasius Schneider: Nowe dokumenty Watykanu ranią cały Kościół. To prawo formalnie legalne, ale niesprawiedliwe i brutalne

(...)

"(...) Akty przemocy nie trwają długo. Przemoc i niesprawiedliwość wyrządzona przez ostatni dokument Stolicy Apostolskiej znacznej części modelowych synów i córek Kościoła przyniesie odwrotny efekt. Tradycja liturgiczna będzie jeszcze bardziej kochana i pielęgnowana. Niektórzy księża i wierni zostaną zmuszeni do życia „Mszami w katakumbach”. Nie powinni jednak tracić nadziei ani ulegać rozgoryczeniu. Boża Opatrzność dopuściła tę bolesną próbę, w której doświadczamy prześladowania przez urzędników Stolicy Apostolskiej dobrych katolików, którzy przywiązani są do liczącego sobie tysiąc lat skarbu liturgicznego Kościoła rzymskiego. Powinni oni dalej kochać papieża i swoich biskupów i wzmóc modlitwę oraz akty wynagradzające i pokutne, pokornie błagając Boga by raczył otworzyć oczy papieżowi i biskupom, wzbudzając w nich szacunek i miłość do skarbu tych starożytnych tradycji liturgicznych. Oby papież Franciszek i wielu innych biskupów przypomniało sobie radość dni ich dzieciństwa i młodości, gdy słyszeli lub sami wypowiadali te poruszające i wiecznie młode słowa: Introibo ad altare Dei, ad Deum qui laetificat iuventutem meam!, to znaczy „Przystąpię do Ołtarza Bożego: do Boga, który rozwesela młodość moją”. Mamy wielką nadzieję, że pewnego dnia biskup Rzymu osobiście wypowie te słowa u stopni ołtarza w Bazylice św. Piotra w Rzymie."

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)