Forum Nauka Kościoła Katolickiego Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 O. K. Klemens CSSR - O Miłości Ukrzyżowanego Zbawiciela Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30758 Przeczytał: 306 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:19, 10 Mar 2020 Powrót do góry

O. K. Klemens C.SS.R - O MIŁOŚCI UKRZYŻOWANEGO ZBAWICIELA

ROZMYŚLANIA O GORZKIEJ MĘCE PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA, KRAKÓW 1933.

Wydanie drugie, tom II.


Spis treści:

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Poniżej treść z LXXX- 80 rozmyślań, piękna nauka i pouczenie o pełnieniu woli Bożej.


ROZMYŚLANIE LXXX.
Jeszcze o skłonieniu głowy i o śmierci Jezusa.

I. Jezus skłania głowę ku Ojcu swemu.
II. Skłania głowę ku ziemi śmiercią jego odkupionej.


Nie z przyrodzonej konieczności, jak o tem mówiliśmy w przeszłem rozmyślaniu, Zbawiciel skłonił głowę, by umrzeć, ale dobrowolnie oddał za nas życie swoje. Jako Stwórca i Pan najwyższy przyrody mógł tylko wtedy podlegać jej prawom, gdy taka była wola jego: Ofiarowan jest, iż sam chciał.1) Słusznie więc Ojcowie święci w tern skłonieniu głowy głębsze upatrują znaczenie. Najwyższa miłość Jezusa ku Ojcu przejawiła się we wszystkich czynnościach jego. Objawiła się i w tem skłonieniu głowy: był to wyraz szczególniejszej czci, poddania się, posłuszeństwa, pokory i dokonanego pojednania.

1. Święte jest życie Boskiego Zbawiciela i święta śmierć jego. Przez całe swe życie pokazał nam, że prawdziwa świętość polega na doskonaleni pełnieniu woli bożej. Chwała Ojca i zbawienie dusz to był jedyny cel życia i prac jego. Dla siebie nie szukał niczego. Bogactwa, sławę świata i rozkosze wszelkie w bezwarunkowe j miał pogardzie. Przytoczymy tu kilka slow Jezusa, by ¡pokazać, z jaką gorliwością i oddaniem się usiłował zawsze pełnić wolę Ojca ¡swego. Bogactwa, sławę świata i rozkosze wszelkie w bezwarunkowe j miał pogardzie. Przytoczymy tu kilka slow Jezusa, by ¡pokazać, z jaką gorliwością i oddaniem się usiłował zawsze pełnić wolę Ojca ¡swego.

Kiedy przybył nad brzeg Jordanu po chrzest z rąk Jana , a Jan się wzdrygał z pokory, rzekł mu Jezus: Zaniechaj, albowiem tak się nam godzi wypełnić wszelką sprawiedliwość. 2) W kazaniu na górze mówi: Nie mniemajcie, abym przyszedł rozwiązywać zakon albo proroki; nie przyszedłem rozwiązywać, ale wypełnić.3) Wypełnienie woli bożej zowie pokarmem swoim: Mój pokarm jest, abym czynił wolę Tego, który mię posłał, abym wykonał sprawą jego. *) Ten sam duch posłuszeństwa widnieje i w Męce jego. Ojcze, jeśli można rzecz, niech przejdzie ode mnie ten kielich; wszakże, nie jako ja chcą, ale jako Ty. 5) A gdy Piotr w obronie Mistrza rani sługę kapłańskiego, Jezus gani tę porywczość jego i mówi: Czyli mniemasz abym nie mógł prosić Ojca mego, a stawiłby mi teraz więcej niż dwanaście hufców Aniołów? Jakoż się tedy wypełnią Pisma, iż się tak musi stać?6)

Oto masz, duszo wierna, najwyższy, w słowie i w uczynku, wzór doskonałej świętości. Wiele Chrystus Pan cudów zdziałał, ¡ bo tego było potrzeba, aby wszyscy uwierzyli, iż On jest Mesjaszem od Boga posłanym. Ale nie na tych cudach polegała świętość jego. Świętym jest każdy, kto spełnia jak najdoskonalej wolę bożą, chociażby żadnego cudu nie zdziałał. Nieświętym zaś jest każdy, kto nie chce pełnić woli bożej, chociażby na pozór wiele cudów działał.


2. Wielu jest wśród chrześcijan, którzy chcą prowadzić życie pobożne. Ale nie wszyscy są ¡prawdziwie pobożnymi. Brak im nieraz tego właśnie, co stanowi jądro pobożności i świętości: wiernego spełniania woli bożej. Pobożność swoją zasadzają na tern, co jest środkiem do nabycia pobożności. Spowiadają się i komunikuj ą stale co tydzień; czytają książki duchowne, odprawiają rozmyślanie i drogę krzyżową, odmawiają różaniec, pilnie uczęszczają na nabożeństwa do kościoła. Mimo to nie widać, by w sercu ich odbywała się rzeczywista odmiana na lepsze. Po długich latach ćwiczenia się w tych tak zbawiennych praktykach pobożnych, pozostają równie niedoskonałymi i pełnymi różnych wad, jakimi byli z początku. Widać w nich pychę i próżność, przywiązanie do własnego zdania i upór, zuchwałość, nieposłuszeństwo dla rodziców i starszych; ciekawość i niepowściągliwość języka, nieuprzejmość, cierpkość i twardość dla bliźnich; drażliwość na lada małą urazę, skłonność do swarów i kłótni, niepowściągliwość w szukaniu przyjemności i wygód, wielką opieszałość w pełnieniu obowiązków stanu swego. Wyraźny to dowód, że bra k im ducha prawdziwej pobożności; a jednak uważają się za pobożnych.

Przez to właśnie dają tak dobrym, jak oziębłym i bezbożnym zły przykład. Dobrzy gorszą się ich postępowaniem, nie bez słusznego powodu widząc w niem ducha faryzejskiej obłudy. A źli urągają i mówią: »Otóż to dewocja i pobożność; ci gorliwi pobożnisie godzinami przesiadują w kościele, modlą się, do spowiedzi i komunii chodzą, a ani na włos nie są od nas lepsi«. Tak sądzą ludzie o tej rzekome j pobożności. A sąd boski brzmi jeszcze surowiej: Nie każdy, tak mówi Zbawiciel, który mi mówi: Panie, Panie! wnijdzie do królestwa niebieskiego; ale który czyni wolą Ojca mego, który jest w niebiesiech, ten wnijdzie do królestwa niebieskiego.7) Drzewo dobre poznaje się po tem, że dobry owoc rodzi.


3. Posłuchajmy jeszcze, jak św. Franciszek Salezy 8] tę prawdę pięknie objaśnia:


»Można być, powiada, bardzo nabożnym, a jednak przytem być złym człowiekiem. Pobożność bowiem z natury swojej jest tylko cnotą moralną i nabytą, jest zaś te j cnocie podporządkowana , którą zowiemy religją. Cnota znowu religii podporządkowana jest te j z czterech cnót głównych, którą zowiemy sprawiedliwością. Wszelkie zaś cnoty moralne , wiara, nawet i nadzieja, mogą istnieć w duszy, obok grzechu śmiertelnego. Są wtedy oczywiście bezkształtne i martwe, bo wyzute z miłości, która jest wszelkiej cnoty kształtem, duszą i życiem«. Następnie wykazuje, że i najmocniejsza wiara be z miłości żadne j nie ma zasługi. Można być nawet 'prawdziwym prorokiem, a mimo to złym człowiekiem, jak to widzimy na przykładzie Balaama, Saula i Kajfasza. Święty dodaje wreszcie te słowa: »Jeśli więc można cuda czynić, jak je czynił Judasz, a mimo to być przewrotnym jak Judasz; jeśli można rozdać ubogim całą majętność swoją, albo ciało swoje wydać na ogień i mękę, a jednak nie mieć miłości: tedy daleko łatwiej można być nabożnym i bardzo nawet nabożnym, a jednak przytem być złym i bardzo nawet złym człowiekiem. Można, przy calem nabożeństwie, mieć wolę pychą, zazdrością, nienawiścią, niepowściągliwością i wszelkiego rodzaju grzesznemi nałogami skrzywioną i skażoną. Z tego wszystkiego widać, że można utracić cnotę, uwikłać się w występki i złe nałogi, a przytem zachować pewne zewnętrzne praktyki i obyczaje pobożne«.

Nie mieszaj więc środków do nabycia cnoty z samą cnotą i nie sądź, byś dlatego, że oddajesz się praktykom pobożnym, już był doskonały. Bez wątpienia, potrzeba ustawicznie się modlić, pilnie uczęszczać do Sakramentów świętych, ciało umartwiać ; ale wszystko to powinno zmierzać do tego, by wyjednać sobie u Boga łaski, potrzebne do poskromienia namiętności, do zwalczania pokus, do wykorzenienia wad, do nabycia cnót, zwłaszcza pokory, cichości, miłości bliźniego, a nade wszystko pełnienia we wszystkiem* najświętszej woli bożej. Wówczas dopiero będziesz prawdziwie pobożnym, gdy do tego celu skierujesz wszystkie modlitwy, posty, ćwiczenia duchowne i nabożeństwa swoje.
(...)

strona 248 w pdf.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)