Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Brat Elia z Włoch Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
honeczka
Użytkownik


Dołączył: 10 Gru 2013
Posty: 12 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:59, 17 Kwi 2016 Powrót do góry

Jakie jest stanowisko Kościoła wobec brata Elia, któremu prawdopodobnie Pan Jezus pozwolił się sfotografować?
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29147 Przeczytał: 327 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:20, 17 Kwi 2016 Powrót do góry

Pierwsze o tym słyszę, czy chodzi o ten film?

Opowieść o włoskim stygmatyku, który co roku w Wielkim Tygodniu doświadcza tych samych wydarzeń, jakich doznał Jezus podczas Drogi Krzyżowej.

[link widoczny dla zalogowanych]

Przeczytałam taki komentarz:

W niedzielę oglądałem w TV Trwam film o bracie Elia [włoski stygmatyk]. Wyjaśnienie dotyczące zdjęcia na okładce (z Przedmowy):

„Zdjęcie na stronie tytułowej książki wymaga paru zdań wyjaśnienia. Łatwo się domyślić, że przedstawia Pana Jezusa, z którego emanuje piękno, łagodność i pokora. Żaden z artystów nie namalował tego obrazu. To sam Jezus dał się … sfotografować włoskiemu stygmatykowi, bratu Elia. W Polsce zna go pewno mało kto, natomiast we Włoszech ciągną do niego rzesze wiernych, licząc na jego wstawienniczą modlitwę i charyzmat uzdrawiania. Wiele osób widywało brata Elia, jak będąc sam, z kimś rozmawia. Pytano go wielokrotnie: „Z kim rozmawiasz? Kogo widzisz?” Brat Elia zmęczony tymi pytaniami, zwrócił się z tym do Jezusa. A Jezus, w odpowiedzi, wysłał go do pobliskiego kościoła w celu sfotografowania białej ściany. Z 36 zrobionych zdjęć wszystkie wyszły białe, z wyjątkiem jednej kolorowej fotografii."


To ten obraz:


Image


Nawet książka jest:

Krzysztof Osuch SJ
PRZYJDĘ NIEBAWEM
Rozważania na czas kryzysu, lęku i powrotu Jezusa


Image

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]



Pyta Pani:

honeczka napisał:
Jakie jest stanowisko Kościoła wobec brata Elia, któremu prawdopodobnie Pan Jezus pozwolił się sfotografować?

Nie wiem. Nieznane mi to było wcale, powyżej zamieściłam trochę materiału, który trzeba poznać, może gdzieś coś doczytamy.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29147 Przeczytał: 327 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:11, 20 Kwi 2016 Powrót do góry

Image

Brat Elia

[link widoczny dla zalogowanych]

Tu strona tej jego Wspólnoty Bożych Apostolów:

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29147 Przeczytał: 327 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:17, 29 Cze 2016 Powrót do góry

Brat Elia ostatnio był w Polsce, w Wieliczce, w Policach i nie wiem gdzie jeszcze. Msza św. w ogrodzie przy klasztorze.

Brat Elia Wieliczka 16 czerwca 2016 cz. 1
(...)
https://www.youtube.com/watch?v=qToW59ZlJVc

Ks. Marek z Włoch mówi:
(...)
https://youtu.be/qToW59ZlJVc?t=1009


Brat Elia Wieliczka 16 czerwca 2016 cz. 2
(...)
https://www.youtube.com/watch?v=rzdvidgzNN0
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29147 Przeczytał: 327 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:20, 29 Cze 2016 Powrót do góry

Włoski stygmatyk, Brat Elia Cataldo, w Policach - [19.06.2016]
(...)
https://www.youtube.com/watch?v=_wmriVpzJXI
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29147 Przeczytał: 327 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:49, 29 Cze 2016 Powrót do góry

Brat Elia Cataldo. Włoski stygmatyk.

Jest pełen ciepła i spokoju. Ma mądre spojrzenie. Na rękach i nogach nosi ślady ran, które krwawią w każdy piątek i przez cały Wielki Tydzień.
Kim jest brat Elia i czy to, co o nim mówią, jest prawdą?

Elia jest najmłodszym z ośmiorga dzieci Anny Pompei i Carmela Cataldo

Bardzo pobożna rodzina mieszkała w miasteczku Francavilla Fontana w Apulii na południu Włoch. Gdy chłopiec miał siedem lat, w 1969 roku, podobnie jak reszta rodziny, rozpoczął post. Odmawiał sobie słodyczy i częściej się modlił. Ale po kilku dniach bardzo osłabł.

Zawieziono go do szpitala. Lekarze nie stwierdzili choroby, więc dziecko wróciło do domu, choć było osłabione i nie mogło stać o własnych siłach. Obawiano się najgorszego, szczególnie w Wielki Piątek, gdy Elia sprawiał wrażenie, że umiera.
Jednak pod wieczór w Wielką Sobotę wstał z łóżka i poszedł się bawić jak gdyby nigdy nic. Już jako dorosły opowiadał, że w tym samym roku zobaczył swego Anioła Stróża Lechitiela, który obiecał mu zawsze się nim opiekować, a kilka dni potem Matkę Bożą.

Gdy Elia skończył 26 lat, wstąpił do kapucynów. Wybrał klasztor w Bergamo. Tu w okresie Wielkiego Postu znów jego ciało zaczęło krwawić. Bardzo starał się to ukryć i wstydził się tego. Nie udało się. Bracia zauważyli rany i byli zdumieni, że wraz z krwią wydobywał się z nich zapach róż i fiołków, zamiast zapachu krwi. Przełożeni wysłali go do lekarza, lecz ten niczego nie stwierdził.
Współbracia zaczęli podejrzewać, że być może są to znaki męki Chrystusa. Ale Elia nie chciał się z tym zgodzić, bo czuł się niegodny. Zaczął doświadczać kryzysu wiary i to tak głębokiego, że w 1994 roku wystąpił z klasztoru. Rozpoczął pracę przy chorych i więźniach oraz jako robotnik w fabryce.

Tak w skrócie z jednej ze stron.
[link widoczny dla zalogowanych]

Na tej stronie tu:

[link widoczny dla zalogowanych]

... jest wpisany tekst z 7 października 2011, który był opublikowany we włoskiej gazecie. Trochę więcej pisze. Biskup diecezjalny, ks. Vincenzo Paglia, uważnie śledzi ich drogę (tej grupy Elii). (mój dopis: 4 marca 2000 papież Jan Paweł II mianował go - ks. Vincenzo Paglia - ordynariuszem diecezji Terni-Narni-Amelia. Od 26 czerwca 2012 papież Benedykt XVI mianował go przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Rodziny.) Również nazwa brat Elia Cataldo jest niewłaściwa, bo nigdy nie złożył ślubów, ale był tylko przez krótki czas, w klasztorze w Bergamo, bez wypełnienia wszelkich szkoleń. Elia Cataldo mieszka w dawnym klasztorze, należącym do miasta Calvi dell'Umbria, który nabył. Zamieszkał tam z małą grupą ludzi, którzy są organizacją, stowarzyszeniem o nazwie "Apostołów Bożych." Stowarzyszenie twierdzi, że różaniec, tworzy chwile modlitwy i spotkań. Nie jest zatem Elia Cataldo, ani księdzem, ani diakonem - podkreśla diecezja - nie może też odprawiać Mszy św. Pisze o tym ze przeprowadza egzorcyzmy, a tego nie może robić świecki. Zacytowany jest:

Kan. 1172
§ 1. Nikt nie może dokonywać zgodnie z prawem egzorcyzmów nad opętanymi, jeśli nie otrzymał od ordynariusza miejsca specjalnego i wyraźnego zezwolenia.
§ 2. Takiego zezwolenia ordynariusz miejsca może udzielić tylko prezbiterowi odznaczającemu się pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia.

Istnieją liczne Kurie, które wyrazili negatywny wpływ na jego osobę i jego pracę. Kuria Diecezjalna w Weronie 5 października 2004 ogłosił, że pan Elia Cataldo nie jest mnichem, był nowicjuszem w klasztorze kapucynów w prowincji Bergamo, ale został zwolniony Jest wiele innych osobliwości, badając osobowość pana Cataldo, samozwańczego "Brata" Eliasza.
Jak to, ze jego Anioł Stróż to Lechitiel. W chrześcijaństwie nie mówi się o nim; wręcz przeciwnie, to w środowisku okultystyczno - demonicznym - New Age jest dobrze znane to imię. na końcu pisze też, że jego "nauki" brata Elia Cataldo są obarczone błędami teologicznymi, podane sa przykłady z jego ksiażek.


Z googlem można poczytać, tak było pisane w 2011 roku, a obecnie mamy 2016. Co się zmieniło? nie wiem. Na filmie z Wieliczki ks. Marek z Włoch, z diecezji Mantowa (chyba chodzi o diecezję; Diocesi di Mantova - Diecezja Mantui), mówi, że wysłany od biskupa oficjalnie, aby towarzyszyć na tej drodze bratu Eliaszowi. Dalej przedstawia, dzieła, misję brata Eliasza. Widzimy, że to zupełnie inna diecezja, jak ta w powyższym tekście - Diecezja Terni-Narni-Amelia - diecezja Kościoła rzymskokatolickiego we Włoszech, a dokładniej w Umbrii. A ta teraz, o której mowa w filmie, to Diecezja Mantui - Diocesi di Mantova, dokładniej w Lombardii, należy do metropolii Mediolanu. Jak widzimy, jeden biskup ma takie zdanie, a drugi ma inne zdanie. Klasztor brata Elii jest też przecież w Umbrii, to diecezja Terni. Tyle moich uwag. Proszę słuchać, ja jeszcze nie wysłuchałam wszystkiego.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 9:27, 21 Wrz 2017, w całości zmieniany 4 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29147 Przeczytał: 327 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:33, 16 Wrz 2017 Powrót do góry

Brat Elia po raz kolejny w Polsce. Gościem specjalnego wydania Tematu Dnia był Brat Elia, stygmatyk, który w rozmowie z Ewą Pietrzak wyjaśniał jak żyć z Jezusem i na czym polegają zjawiska nadprzyrodzone w jego życiu.

Brat Elia - przesłanie dla Polski

Image

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29147 Przeczytał: 327 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:09, 21 Wrz 2017 Powrót do góry

Teresa napisał:

(...) Już jako dorosły opowiadał, że w tym samym roku zobaczył swego Anioła Stróża Lechitiela, który obiecał mu zawsze się nim opiekować, a kilka dni potem Matkę Bożą.(...)


Tu też czytamy:
[link widoczny dla zalogowanych]

"Mój Anioł Stróż Lechitiel bierze mnie za rękę i doświadczam oderwania duszy od ciała. .."


Co to za Anioł Lechitiel? Biblia podaje nam tylko trzech i Kościół tak naucza.


Cytat:
"(...)Według tekstów biblijnych pytanie anioła o imię jest wręcz nietaktem i ktoś, kto się poważył na taki czyn, bywa surowo upomniany. Jest to jedno z wielkich faux-pas w kontaktach z aniołami. Manoach popełnił tę gafę, usłyszał nieco oschłą odpowiedź: “Dlaczego pytasz o moje imię? Jest ono tajemnicze” (Sdz 13). Imienia nie chciał również wyjawić anioł walczący z Jakubem. Wystarczy nam wiedzieć, że mamy do czynienia z wysłannikiem Boga. Innymi słowy, kiedy anioł nie chce wyjawić swego imienia, mówi tym samym: „Rozmawiajmy o Bogu, a nie o mnie!”. To znamienne, że z Biblii znamy z imienia tylko trzech aniołów. Te trzy objawione nam imiona anielskie dają jednak wgląd nie tyle w naturę tych niebiańskich duchów, ile w powierzone im zadania – wskazują na Boga jako źródło a zarazem charakteryzują sposób Jego działania: Michał to „Któż jak Bóg”, Gabriel – „Bóg jest mocą”, Rafał – „Bóg uzdrawia”. Imiona całej rzeszy aniołów widocznie nie są nam potrzebne do zbawienia. Nie jest ważne imię posłańca, ale tego, kto nam przesyła wiadomość, a aniołowie wolą pozostawać anonimowi. Uszanujmy to!(...)

[link widoczny dla zalogowanych]


Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29147 Przeczytał: 327 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:55, 25 Wrz 2017 Powrót do góry

Z książki: Giovanni Battista Proja, Uomini, diavoli, esorcismi. La verità sul mondo dell'occulto, Città Nuova, Roma 2008, z rozdziału: Gli angeli [Aniołowie], z podrozdziału: Devozioni inopportune [Nieodpowiednie rodzaje pobożności] (na s. 16):

Rzekoma wizjonerka (?) puściła w obieg informację, że poznała imię anioła, którego posłał Bóg Ojciec, aby pocieszać Jezusa podczas Jego konania w Getsemani (por. Łk 22, 43). Ma się on nazywać "Lechitiel" i być wodzem chóru Księstw*.
W broszurce "widzącej", która rozpowszechnia tego rodzaju niejasne wiadomości, mówi się jeszcze o aniele imieniem "Orfaz", który ma się opiekować narkomanami.

* Nabożeństwo i odwoływanie się do wstawiennictwa anioła pocieszającego Jezusa w Ogrodzie Oliwnym jest jak najbardziej stosowne i wartościowe. We Włoszech jego krzewicielem był o. Bernardyn z Portogruaro, generał franciszkanów, który ułożył również piękną modlitwę. Ale to nie ma nic wspólnego z imieniem [owego anioła].

-----------------

Una sedicente favorita da visioni (?) ha messo in giro di aver saputo il nome dell'angelo che fu inviato dal Padre a consolare Gesù nella agonia del Getsemani (cf. Lc 22, 43). Si chiamerebbe «Lechitiel» e sarebbe il capo del coro dei Principati*.
Nell'opuscolo della "veggente" che diffonde tali astruserie si parla anche di un angelo di nome «Orphaz» che stenderebbe la sua protezione sui drogati.

* La devozione e l'invocazione all'angelo consolatore di Gesù nell'Orto degli ulivi è perfettamente giusta e valida. In Italia ne fu propagatore il padre Bernardino da Portogruaro, superiore generale dei Frati minori, che compose anche una bella preghiera. Ma nulla a che vedere con il nome.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29147 Przeczytał: 327 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:02, 25 Wrz 2017 Powrót do góry

O aniele pocieszającym Pana Jezusa w Getsemani wiemy bo i w Ewangelii o tym pisze, ale nie znamy imienia tego anioła, czyli też w tym przypadku jakaś "wizjonerka" puściła w obieg tę informację, nie wiemy co za wizjonerka, autor książki tego nie pisze – widocznie uznał, że kto wie, ten wie; a kto nie wie, ten lepiej, żeby dalej nie wiedział.

Dlaczego ten brat Elia (on jest człowiekiem świeckim, samozwańczy brat Eliasz, bo tylko rok czasu był w zakonie i opuścił go (na zagranicznych stronach czytamy, że go sami usunęli) i żadnych święceń też nie ma) powołuje się na takiego Anioła? I w ogóle te zdania jak czytam:

"Jak można przeżyć agonię Chrystusa? – pytam brata Elię. – Przeżywam to spokojnie, choć czuję cierpienie. Ono nie jest dla mnie, a dla ludzi. Bo Jezus żyje i jest prawdziwy! Nie jestem wtedy sam. Mój Anioł Stróż Lechitiel bierze mnie za rękę i doświadczam oderwania duszy od ciała. Widzę, co się dzieje z moim ciałem, z boku. Czuję cierpienie, ale jest mi lżej – odpowiada stygmatyk.(...)"

... jakieś to dla mnie też niezrozumiałe. A w ogóle to na stronach zagranicznych jest bardzo wiele o tym bracie Elia i wcale nie pochlebne opinie. Tu u nas nikt nie sprawdza, są jakie dokumenty z przeprowadzanych badań nad nim? Coraz więcej nam się namnaża różnych "wizjonerów", "proroków" , że głowa za mała to ogarnąć.


Tu bardzo wiele zamieszczone i nagrania z konferencji, ale po włosku:

[link widoczny dla zalogowanych]


... albo też tu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29147 Przeczytał: 327 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:39, 25 Wrz 2017 Powrót do góry

Cytat:

Z książki: Giovanni Battista Proja, Uomini, diavoli, esorcismi. (...)

* Nabożeństwo i odwoływanie się do wstawiennictwa anioła pocieszającego Jezusa w Ogrodzie Oliwnym jest jak najbardziej stosowne i wartościowe. We Włoszech jego krzewicielem był o. Bernardyn z Portogruaro, generał franciszkanów, który ułożył również piękną modlitwę. Ale to nie ma nic wspólnego z imieniem [owego anioła].

[link widoczny dla zalogowanych]




Chyba to jest ta książka, która wyszła też w Polsce:

Ludzie, Demony, Egzorcyzmy - Autor: Proja Giovanni Battista

[link widoczny dla zalogowanych]

Wracając do tego anioła, na jednej ze stron możemy przeczytać:

"Według jego oficjalnego biografa, Fiorella Turolli, jako małe dziecko, twierdził, że miał wizje świętych i aniołów; wśród nich był też jego anioł stróż, Lechitel.

Tu zaczyna się problem, ponieważ literatura chrześcijańska nie zna tego imienia, a co jest dobrze znane w magii i kręgach ezoterycznych (na przykład w Zielonej księdze, białej magii ). (...)

Ale zarówno niektórzy przedstawiciele duchowieństwa i niektórzy profesorowie - chociaż te doktryny mają jasne odniesienia do doktryn gnostyckich z I-go wieku po Chrystusie, przyjęte przez teozoficzny ezoterycyzm i ponowione przez New Age, dały ciało jego tezom. "Ojciec Eliasz od apostołów Bożych" został utworzony jako świecki projekt, który jest przez wielu błędnie postrzegany jako zakon religijny, także dlatego ze jego siedziba została umieszczona w danym klasztorze kupionym za pieniądze tajemniczego dobroczyńcy."


(...)

więcej tu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29147 Przeczytał: 327 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:46, 25 Wrz 2017 Powrót do góry

Ze strony którą podałam już we wcześniejszym wpisie:

[link widoczny dla zalogowanych]

Poniżej fragment tłumaczenia od słów: "(...) Ci sono ancora altre cose che tolgono definitivamente ogni dubbio sulla presunta “santità” del signor Cataldo.(...)"

"Są jeszcze inne rzeczy, które w sposób bezdyskusyjny usuwają wątpliwości co do o rzekomej „świętości” pana Cataldo.
Nie prowadzono żadnych badań dotyczących jego "transu". Korzystanie z psychogalwanometru podczas rzekomej ekstazy pokazuje, że reakcje uczniów są w normie, to samo odnosi się do mięśni ciała stymulowanych elektrycznie, więc nie odczuwa żadnego odmiennego stanu świadomości.
Książki współpracowników pana Cataldo pełne są kłamstw oraz tematyki z zakresu new age. Nie tylko tzw. „nauki” Elii Cataldo obarczone są wieloma błędami teologicznymi, które wpisują się w najcięższe herezje i prowadzą ku najbardziej diabolicznym filozofiom new age.
Elia pisze o podróżach astralnych [w książce "Anioł ze stygmatami zatrzymał się w domu", str. 39, 78], wspomina też o reinkarnacji (str. 82), więc o teoriach new age, które nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem. Znajdujemy także odniesienia do apokryfów, które Elia traktuje tak, jakby były kanoniczne. (opus cit., strona 125). Zresztą sami adepci Elii bronią apokryfów jak prawdziwych ewangelii. Tak niestety dzieje się również w wielu grupach „katolickich”.
W książkach Turolli mowa jest o uwalniających rytuałach religijnych, które nie mają nic wspólnego z nauczaniem chrześcijańskim, takich jak magiczne wykorzystania relikwii lub świec, oraz o innych obrzędach o posmaku czysto ezoterycznym i magicznym. Autorka wspomina też o kursie REIKI, na który sama uczęszcza."



Dla mnie to wszystko to ezoteryzm, a budzi zachwyt w różnych kręgach charyzmatycznych głównie. Pan Jezus powiedział: "Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych." - z Ewangelii św. Mateusza 24.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29147 Przeczytał: 327 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:54, 25 Wrz 2017 Powrót do góry

Bardzo przydatne są tu reguły rozeznania św. Ignacego Loyoli np. ta reguła:

Reguły [rozeznania II]
332

Reguła 4. Anioł zły ma tę właściwość, że się przemienia w anioła światłości [por. 2Kor 11,14] i że idzie najpierw zgodnie z duszą wierną, a potem stawia na swoim; a mianowicie podsuwa jej myśli pobożne i święte, dostrojone do takiej duszy sprawiedliwej, a potem powoli stara się ją doprowadzić do swoich celów, wciągając duszę w ukryte swe podstępy i przewrotne zamiary.


Nasyceni fałszywą duchowością. A ten ks. Marco również jest dla mnie nie wiarygodny, gdyż słuchając (od tego miejsca tu:)

https://youtu.be/tSdNo0pLsuo?t=1400

... mówi kiedy pierwszy raz spotkał się z bratem Elia, że w 2003 roku poprzez program telewizyjny, później była powtórka w 2004 roku i był tym poruszony, a do osobistego kontaktu doszło w 2008 roku, przez jednego kapłana, który go przedstawił bratu Elia, a od 2010 roku zamieszkał u brata Elii. Mówi, że Kościół obserwuje i dalej mówi, że nie było żadnych kar zabronienia przeciwko bratu ze strony Kościoła.

Przecież czytając na wielu innych stronach zagranicznych, nawet na tych co już tu podałam, to czytamy zupełnie co innego, że we Włoszech biskupi oficjalnie zabronili mu prowadzenia spotkań modlitewnych w swoich diecezjach. (a jak odwołali czy są jakieś pisma informujące o tym?).

Konferencja G.R.I.S. Taranto, gdzie wiele pisze, są nagrania z maja 2011 roku:

[link widoczny dla zalogowanych]


Czytamy:

"Krótko mówiąc, jest wiele sprzeczności, które sytuują postać samozwańczego brata Elii z pola katolickiego, chociaż mówią o aniołach i o Bogu. Z drugiej strony, magiczne rytuały, szczególnie w tej popularnej magii nasączonej przesądami, często korzystają z akcesoriów, takich jak świeczki i woda święcona, kadzidła i chrześcijańskie modlitwy, a jednak odchodzą od katolickich obrzędów liturgicznych, jak w tym przypadku."

[link widoczny dla zalogowanych]


Słuchałam jednego kazania brata Elii i na końcu było o wodzie święconej, tu od tego miejsca mówi:

https://youtu.be/y6ivcu3H9lM?t=1487

... ale jak to już tam wyglądało to nie wiemy, bo nie ma nagrania dalej.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29147 Przeczytał: 327 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:52, 02 Paź 2017 Powrót do góry

No to podrążymy jeszcze temat brata Elii z Włoch.

Czy mógłby mi ktoś to wytłumaczyć? ten cytat z wypowiedzi, zamieszczony na bardzo wielu stronach portali katolickich.

"Jak można przeżyć agonię Chrystusa? – pytam brata Elię. – Przeżywam to spokojnie, choć czuję cierpienie. Ono nie jest dla mnie, a dla ludzi. Bo Jezus żyje i jest prawdziwy! Nie jestem wtedy sam. Mój Anioł Stróż Lechitiel bierze mnie za rękę i doświadczam oderwania duszy od ciała. Widzę, co się dzieje z moim ciałem, z boku. Czuję cierpienie, ale jest mi lżej – odpowiada stygmatyk.(...)"

... jakieś to dla mnie też niezrozumiałe. Doświadcza oderwania duszy od ciała. Widzę, co się dzieje z moim ciałem, z boku... Eksterioryzacja? W chrześcijaństwie eksterioryzacja bywa traktowana jako rodzaj okultyzmu. Wskazuje się, że poza ciałem możliwy jest kontakt ze złymi demonami, przedstawiającymi się jako pomocne istoty.

Mistycy, stygmatycy odczuwali boleści i tak jak Pan Jezus cierpieli. Nawet były okresy wzmożonego bólu. np. siostra Faustyna:

Św.Faustyna w Dzienniczku opisała takie wydarzenie:

"Dziś tak gorąco pragnęłam odprawić godzinę świętą przed Najświętszym Sakramentem, jednak inna była wola Boża: o godzinie ósmej dostałam tak gwałtownych boleści, że musiałam się natychmiast położyć do łóżka; wiłam się w tych boleściach trzy godziny, to jest do jedenastej wieczorem. Żadne lekarstwo mi nie pomogło, co przyjęłam, to zrzuciłam; chwilami odbierały mi te boleści przytomność. Jezus dał mi poznać, że [w] ten sposób wzięłam udział w Jego konaniu w ogrodzie i że te cierpienia sam dopuścił dla zadośćuczynienia Bogu za dusze pomordowane w żywotach złych matek. Te cierpienia już trzy razy przechodziłam, zawsze zaczynają się o godzinie ósmej - [trwają] do jedenastej wieczorem. Żadne lekarstwo nie może mi zmniejszyć tych cierpień. Kiedy się zbliża godzina jedenasta, same ustępują, a ja w tej chwili zasypiam; na drugi dzień czuję się bardzo słaba. Kiedy mi pierwszy raz się to przydarzyło, było to w sanatorium. Lekarze nie mogli tego zbadać; ani zastrzyk, ani żadne lekarstwo nic mi nie pomogło i sama nie rozumiałam, co by to za cierpienia były. Mówiłam lekarzowi, że jeszcze nigdy w życiu podobnych cierpień nie miałam; on oświadczył, że nie wie, co to za cierpienie. Teraz rozumiem, co to za cierpienie, bo mi Pan dał poznać ... Jednak kiedy pomyślę, że może kiedyś jeszcze będę w podobny sposób cierpieć, to dreszcz mnie przenika, ale nie wiem, czy jeszcze będę kiedy w podobny sposób cierpiała - to pozostawiam Bogu; co się Bogu podoba zesłać, to przyjmę wszystko z poddaniem i miłością. Obym tymi cierpieniami uratować mogła choćby jedną duszę od morderstwa." (Dz 1276)
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 29147 Przeczytał: 327 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:41, 02 Paź 2017 Powrót do góry

Cytat:
Z książki: Giovanni Battista Proja, Uomini, diavoli, esorcismi. La verità sul mondo dell'occulto, Città Nuova, Roma 2008, z rozdziału: Gli angeli [Aniołowie], z podrozdziału: Devozioni inopportune [Nieodpowiednie rodzaje pobożności] (na s. 16):

Rzekoma wizjonerka (?) puściła w obieg informację, że poznała imię anioła, którego posłał Bóg Ojciec, aby pocieszać Jezusa podczas Jego konania w Getsemani (por. Łk 22, 43). Ma się on nazywać "Lechitiel" i być wodzem chóru Księstw*.
W broszurce "widzącej", która rozpowszechnia tego rodzaju niejasne wiadomości, mówi się jeszcze o aniele imieniem "Orfaz", który ma się opiekować narkomanami.

* Nabożeństwo i odwoływanie się do wstawiennictwa anioła pocieszającego Jezusa w Ogrodzie Oliwnym jest jak najbardziej stosowne i wartościowe. We Włoszech jego krzewicielem był o. Bernardyn z Portogruaro, generał franciszkanów, który ułożył również piękną modlitwę. Ale to nie ma nic wspólnego z imieniem [owego anioła].

[link widoczny dla zalogowanych]



Poniżej skany z tej samej książki ale w j. polskim, proszę czytać, od 2 (drugiego) punktu.

Image Image

Powyższe skany z książki: [link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)