Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Charyzmaty nadzwyczajne a ojciec Pio Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Abiel
Użytkownik


Dołączył: 17 Cze 2014
Posty: 8 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Pomerania
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:02, 04 Paź 2014 Powrót do góry

Viva Christi Rex!!!

Drodzy forumowicze.

Proszę o wyjaśnienie jak się ma teza Św. Augustyna o ustaniu charyzmatów nadzwyczajnych a charyzmatów św. ojca Pio? Jak wiadomo kapłan ten prorokował, uzdrawiał w imię Jezusa itp. Nie rozumiem tego. Jeśli jest podobny wątek na forum to przepraszam za zaśmiecanie i proszę o wskazanie.

Kyrie Eleison.
Zobacz profil autora
Practitioner
Użytkownik


Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 20 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:37, 05 Paź 2014 Powrót do góry

Prorokował, uzdrawiał... No, po prostu otrzymał od Ducha Świętego dar prorokowania, jak niektórzy święci, a także uzdrawiania. Wielu świętych odznaczało się tak wielkimi charyzmatami. Przecież tutaj nie ma nic sprzecznego ze sobą.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30340 Przeczytał: 359 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:08, 05 Paź 2014 Powrót do góry

Abiel napisał:

Proszę o wyjaśnienie jak się ma teza Św. Augustyna o ustaniu charyzmatów nadzwyczajnych a charyzmatów św. ojca Pio? Jak wiadomo kapłan ten prorokował, uzdrawiał w imię Jezusa itp. Nie rozumiem tego. Jeśli jest podobny wątek na forum to przepraszam za zaśmiecanie i proszę o wskazanie.


Charyzmaty, czyli łaski darmo dane, służące zbudowaniu Kościoła. Oczywiście, prorokował, uzdrawiał, ... i nie był On jakimś jednym wyjątkiem, bo w poszczególnych okresach historii pojawiali się ludzie mający ducha proroczego nie po to, by ujawnić jakąś nową prawdę wiary, ale by pokierować ludzkim postępowaniem, umocnieniem w wierze, w budowaniu Kościoła.

Do SVII była niezmienna nauka. Według nauki św. Augustyna dary nadzwyczajne Pięćdziesiątnicy odnosiły się tylko do pierwotnego Kościoła i nigdy już nie zostaną odnowione.

"Czyż dzisiaj Duch Święty nie jest udzielany? - pytał Augustyn, komentując obdarzenie Apostołów darem języków. - Dlaczego więc dziś nikt nie mówi językami wszystkich narodów, tak jak mówił nimi każdy, kto tamtego dnia został napełniony Duchem Świętym? Dlaczego? Bo tamta zapowiedź dziś już jest wypełniona. (...) Wówczas mały Kościół, który się mieścił w jednym domu, mówił językami wszystkich narodów, dziś wielki Kościół na Wschodzie i na Zachodzie też mówi językami wszystkich narodów" (Mowa 267,3; por.71,10; 175,3; Państwo Boże, 18,49; Objaśnienie II Psalmu 18,10).


Augustyn: (Homilie na Ewangelię św. Jana VI:10):

„W czasach najdawniejszych Duch Święty zszedł na tych, którzy wierzyli, a oni przemawiali językami, których się nie uczyli, bo to Duch dał im tę umiejętność. Znaki dostosowane były do czasu. Bo stosowne było pojawienie się takiego właśnie znaku Ducha Świętego aby w każdym języku ogłosić, że Ewangelia Boga miała być głoszona we wszystkich językach po całym świecie. Stało się tak, aby został objawiony Boży zamiar, po czym znak ów ustał”.



Polecam poczytać też Doktora Anielskiego św. Tomasza z Akwinu: "Charyzmaty" Jest to zawartość tomu 23 Summy.

[link widoczny dla zalogowanych]

Ktoś na glorii to wyodrębnił i udostępnił do czytania:

[link widoczny dla zalogowanych]


W Piśmie świętym jest napisane:

Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają nie są Galilejczykami? - mówili pełni zdumienia i podziwu. Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? Partowie i Modowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilu, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie - słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże.

I na tym polega Dar Mówienia Językami. Na tym, że Galilejczycy mówili W SWOIM JĘZYKU, a słuchający słyszeli W SWOIM JĘZYKU i ROZUMIELI to, co słyszą.


Na Soborze Watykańskim II nastąpiła zmiana w dotychczasowej nauce.
Podczas sesji SVII w dniu 22 października 1963 roku jeden z kardynałów (był to kard. Ottaviani, któremu wcześniej przy innej debacie wyłączono mikrofon) sprzeciwił się mówieniu o charyzmatach w konstytucji o Kościele, przypominając teorię Augustyna o ustaniu charyzmatów, według której dary nadzwyczajne Pięćdziesiątnicy odnosiły się tylko do pierwotnego Kościoła i nigdy już nie zostaną odnowione. Słysząc to, inny kardynał zareagował gwałtownie. Był to kard. Suenens, (wielki entuzjasta pentekostalizmu i późniejszy przywódca ruchu charyzmatycznego) który jeszcze jako student w Rzymie marzył o ożywieniu Kościoła. Tegoż 22 października kardynał Suenens, moderator Soboru, sprzeciwił się więc swemu współbratu, utrzymując, że jeśli Duch Święty nie podsyci życia Kościoła, to pojęcia Ludu Bożego i Ciała Chrystusowego, którym Sobór przywrócił pierwotne znaczenie, pozostaną martwą literą.

No cóż? - "przebudzenie" nastąpiło Confused Sam kard. był bardzo zaangażowany w odnowę charyzmatyczną. Różnych grup, wspólnot, ruchów charyzmatycznych powstało multum-bardzo dużo. Kard. Suenens odszedł na biskupią emeryturę w 1979. Jego następcą na stolicy biskupiej w Belgii, był od stycznia 1980 do stycznia 2010 kard. Godfried Danneels.

Najwyraźniej, to przebudzenie było nie takie, skoro nie nastąpił rozkwit Kościoła w Belgii, o czym możemy przeczytać tu:
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kryzys-naduzycia-w-kk,20/upadek-belgijskiego-kosciola,4412.html

http://www.traditia.fora.pl/kryzys-naduzycia-w-kk,20/belgia-plomien-ktory-gasnie,8302.html

http://www.traditia.fora.pl/kryzys-naduzycia-w-kk,20/belgia-kult-muzulmanow-w-kosciele,4264.html


Ale ... to nie tylko dotyczy Belgii. Pisane tu było dużo, to co mi teraz przychodzi na myśl to Holandia - opłakany stan katolicyzmu
(...)
http://www.traditia.fora.pl/kosciol-ogolnie-i-na-swiecie,2/holandia-oplakany-stan-katolicyzmu,3374.html

Francja, Niemcy, teraz pisałam o Anglii ostatnio. Wszystko jest tu dostępne do poczytania.


Aż do roku 1960 żaden teolog katolicki nie uznawał mówienia obcymi językami, prorokowania, uzdrawiania za owoce Ducha Świętego. Wręcz przeciwnie. W Rituale Romanum jest napisane, że mówienie w nieznanym języku jest pierwszym z zewnętrznych znaków diabelskiego opętania. Co do cudów uzdrawiania, to też istnieją one w sektach heretyków a nawet w religiach wschodnich. (Zob. Mt 24, 24: "Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych".)

http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/charyzmatycy-kim-sa-nalozenie-rak-czyja-to-sukcesja,8348.html#37096


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Wto 19:15, 10 Kwi 2018, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30340 Przeczytał: 359 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:08, 05 Paź 2014 Powrót do góry

Bardzo ciekawa wypowiedź o ruchu charyzmatycznym jest podana tu:

Abp Robert J. Dwyer - Kilka gorzkich słów
(...)
http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/chcialem-zapytac-o-modlitwe-o-uwolnienie,10562.html#51766



Ruch charyzmatyczny w Kościele katolickim - ks. Karol Stehlin FSSPX
(...)
http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna-kosciola-posoborowego,31/ruch-charyzmatyczny-w-kosciele-katolickim-ks-stehlin-fsspx,11770.html


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 18:52, 09 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30340 Przeczytał: 359 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:06, 12 Wrz 2018 Powrót do góry

Zapoznajmy się z artykułem z książki "Tajemnica Ojca Pio" - Negrisolo Attilio, Castello Nello, Manelli Stefano.

Dekalog w nauczaniu Ojca Pio

Święci nie są niczym innym jak tylko przedłużeniem Chrystusa, Jego nauczania, Jego dzieła odkupienia. "Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem i większe od tych uczyni" (J 14, 12). Rzeczywiście, patrząc na nich i naśladując ich, możemy poznać Boga, Jezusa, objawienie, dekalog, ponieważ Jezus-Słowo w sposób mistyczny żyje i działa na naszych oczach, jak jasno stwierdza święty Paweł. Święci są jakby księgą Boga, a ich działanie staje się jej żywym wyrazem.

(...)

Ojciec Pio mówił, że "jeśli nawet kłamstwo nie przynosi szkody innym, przynosi szkodę duszy, ponieważ jest przeciwne prawdzie, a Bóg jest prawdą".

Ojciec Pio nie bał się pustego kościoła. W początkach lat sześćdziesiątych, w czasie swej kampanii przeciwko rozwijającej się nieprzyzwoitej modzie, pośród ogólnej obojętności, na rok przed pojawieniem się minispódniczki, ojciec Pio zaczął wymagać od kobiet, by nosiły spódnice długie, do łydek. Metodę tę stosował również do małych dziewczynek. Takie zachowanie wydawało się dziwne, ale rok później nadeszło wyjaśnienie: pojawiła się minispódniczka.

W tamtym czasie zdarzało się, że przed wejściem do kościoła penitentka obciągała niżej spódnicę. Ale ojciec Pio nie uznawał faryzeizmu, dlatego biedaczka słyszała, że kościół to nie teatr, albo: "Wynoś się, komediantko".

W 1964 roku gwardian zorganizował mu spotkanie w sali świętego Franciszka z księżniczką z pewnej królewskiej rodziny pozbawionej władzy, obecnie przebywającej w Grecji. Oczywiście przyszła ona w długiej spódnicy, ale ojciec Pio wykręcił się od spotkania. Gwardianowi, który się żalił, odpowiedział, że tylko na tę okazję księżniczka ubrała długą spódnicę.

Jego zachowanie wzbudzało żal nie tylko u penitentek, które później jednak go rozumiały, ale również u innych. Pewnego dnia ojciec kapucyn P. M., który mu towarzyszył, powiedział do ojca Pio: "Ale ojcze, jeśli dalej tak będziesz robić, kościół opustoszeje".

Odpowiedź brzmiała: "Lepiej, by kościół był pusty niż sprofanowany".

A innym razem: "Lepszy kościół pusty niż pełen diabłów".

Czy nie jest to reguła wskazana przez samego Jezusa, kiedy wyrzucał profanatorów ze świątyni jerozolimskiej?

Ojciec Pio dał dowód na to, że na koniec zwycięża autentyczność moralności.

[Z: Tajemnica Ojca Pio - Negrisolo Attilio, Castello Nello, Manelli Stefano ]

[link widoczny dla zalogowanych]


Image
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)