Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 4. Rekolekcje: Środki przeciw grzechowi. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 288 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:58, 10 Lip 2009 Powrót do góry

4. Rekolekcje: Środki przeciw grzechowi.

Tak, teraz nasuwa się pytanie: "Kto pospieszy mi z pomocą w walce z grzechem?" Odpowiada ci sam Duch Święty: "We wszystkich sprawach pamiętaj o swym kresie, a nigdy nie zgrzeszysz" (Syr 7, 36). Rozważ dziś pierwszą z rzeczy ostatecznych: śmierć. A mianowicie to, co stanie się po śmierci z twoim ciałem. Z tym twoim ciałem, które staje się powodem tylu grzechów.

Po śmierci czeka twoje ciało jedna z największych ruin. Wygląda ono wtedy jak naczynie gliniane, stojące na złocistej podstawie, ale w momencie, gdy mu się tę podstawę usunie, rozpada się ono w gruzy i ulega straszliwemu zniekształceniu. Sprawdzają się tu głębokie słowa poety: "Duch jest budowlą, ciało jako rusztowanie, musi być rozebrane, gdy budowla stanie" (Mickiewicz). Zepsucie rozpoczyna swoją grozą przejmującą robotę: "Gdy człowiek życie zakończy, odziedziczy zgniliznę, bestie i robaki" (Syr 10, 11). I dla tego ciała tak lekkomyślnie popełnia się grzechy!

Po twojej śmierci czeka cię zapomnienie. Na plakatach i grobach widnieją wprawdzie napisy: "Nigdy niezapomniany", ale pozostaje prawdą, że co z oczu, to i z serca! Po paru dziesiątkach lat, a aż nazbyt często nieledwie po kilku latach grób jest już całkowicie opustoszały. W końcu wyrównają go i będą po nim ludzie bezmyślnie deptać: "Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi" (Koh 1, 4). Mimo tego pokłada się w ludziach wielkie nadzieje, żebrze się o ich względy, gnie się przed nimi grzbiet i nie cofa się nawet przed grzechem, aby się im przypodobać!

Po śmierci czeka twoje ciało majestat wieczności. O sprawiedliwych powiada Pismo św.: "Ciała ich w pokoju pogrzebano" (Syr 44, 14). Albowiem czeka ich chwalebne zmartwychwstanie. Ciała zaś złych ścigać będzie wieczna groza, tak że "szukać będą śmierci, ale jej nie znajdą, i będą chcieli umrzeć, ale śmierć od nich ucieknie" (Ap 9, 6). Prawdziwie więc głupcami są ci, którzy wchodzą z ciałem w grzeszne stosunki i nadużywają go do grzechu. Głupcami nazwać trzeba i tych, którzy nie trzymają w karbach i nie ujarzmiają pożądliwego ciała. Prawdziwą mądrość zawierają słowa Apostoła, które niech także będą regułą dla ciebie: "Niechże więc grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, poddając was swoim pożądliwościom. Nie oddawajcie też członków waszych jako broń nieprawości na służbę grzechowi, ale oddajcie się na służbę Bogu jako ci, którzy ze śmierci przeszli do życia, i członki wasze oddajcie jako broń sprawiedliwości na służbę Bogu" (Rz 6, 12).

Z Rozmyślań z Bogiem dla świeckich msz net

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 23:19, 07 Lut 2019, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 288 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 8:48, 13 Lip 2009 Powrót do góry

Rekolekcje: Środki przeciw grzechowi.

Dziś zagłęb się w rozważaniu najokropniejszej z rzeczy ostatecznych, piekła. Wielu śmieje się z niego z politowaniem i traktuje go jak straszydło na dzieci. Oczywiście nie na wiele się to przyda, bo piekła nie usunie. Jest piekło. Tak mówi na bardzo wielu miejscach Pismo św. Tak zapewnia sam Chrystus i to niejeden raz. Albo więc wypieraj się Chrystusa i Pisma świętego, albo wierz w piekło!

Jest piekło. Tak mówi rozum. Albowiem aż nadto słusznie skarży się zdrowo myślący rozum, że na ziemi nie ma absolutnej sprawiedliwości, że aż nazbyt często pomija się cnotę, a wynosi się na tron zbrodnię. Dlatego pozostawałaby tylko rozpacz, gdyby tego wyrównania nie przyniosła wieczność, wieczność, w której za cnotę czeka nagroda nieba, za występek kara piekielna. Tenże sam rozum mówi też, że sprzeciwia się to nam samym, byśmy kiedyś w niebie mieli być razem z taką ohydą, jak np. Neron. Nie, dla takich przebrzydłych postaci musi być osobne miejsce, gdzie by odebrali dobrze zasłużoną i sprawiedliwą karę! Tenże sam rozum naprowadza nas na szczególną okoliczność, mianowicie, że piekło chcą zagasić nie dobrzy, lecz źli. Dlaczego? Oczywiście dlatego, że oni właśnie mają najwięcej powodów, aby się go obawiać!

Lecz choćby niewiadomo jak gwałtownie opierali się oni piekłu, to przecież nic to nie pomoże, piekła nie usuną.
Ale gdzież jest w takim razie miłosierdzie Boże? Nie można mu zaprawdę nawet najmniejszego robić zarzutu. Albowiem tak samo jak przy zburzeniu Jerozolimy, tak przy potępieniu człowieka nie można obwiniać Boga. Zburzenie bowiem Jerozolimy poprzedziły niezliczone łaski i niezliczone ostrzeżenia, tak też dzieje się przed skazaniem człowieka na wieczną karę piekielną. Dlatego kto wzgardził podaną sobie liną ratunkową, kto ją stale odpychał, ten musi sobie samemu przypisać pójście na dno. Toteż każdemu potępieńcowi brzmią strasznie i bezustannie w uszach słowa Zbawiciela: "Ileż razy chciałem... a ty nie chciałeś!" (Łk 13, 34).

Odnów swoją wiarę w istnienie piekła. A w chwilach pokusy do złego niech ta wiara żywo wywiera swój wpływ na ciebie. Idź za mądrą radą św. Bernarda: "Wstępujmy często do piekła za życia, byśmy tam nie wpadli po śmierci!"

Z Rozmyślań z Bogiem dla świeckich msza net

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 23:20, 07 Lut 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 288 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:36, 14 Lip 2009 Powrót do góry

Rekolekcje: Środki przeciw grzechowi.

By uniknąć grzechu, zastanów się raz jeszcze nad piekłem. Zbawiciel powiada: "I pójdą ci" - co będą po jego lewicy - "na mękę wieczną" (Mt 25, 46). Na mękę wieczną? Tak jest, bo piekło trwa wiecznie. Straszna tajemnica, ale przez to nie mniej prawdziwa!
O wiecznym piekle jasno mówi Chrystus, uczą Apostołowie, całe Pismo św. Już prorok Izajasz wie o "robaku sumienia, który nie umiera i o ogniu, który nie gaśnie" (Iz 66, 24). Potwierdza to Jezus u św. Marka (9, 43), a potem mówi dalej o "ogniu, który się nie da ugasić" (Mt 3, 12) lub "o ogniu wiecznym" [Mt 18, 8]. Apostoł narodów wyraźnie naucza o "karach wiecznych" (2 Tes 1, 9).

Lecz jakże to tak, za parę sekund czasu na ziemi cała wieczność kar w przyszłym życiu? Przecież nie ma tu żadnej proporcji. Ale czy zbrodniarza za kilkusekundowy mord nie wsadzają na całe życie do więzienia? Zresztą, nie łudź się. Czas nie potrzebuje w ogóle stanowić proporcji do wieczności. Z przypowieści ewangelicznych słyszysz przecie najdobitniej, że czas ten nie jest niczym więcej, jak czasem próby przed życiem wiecznym. Jeżeli przejdziesz próbę dobrze, to czeka cię za to wieczna nagroda w niebie, jeśli zaś nie, nie minie cię wieczna kara piekła. To powinno być dla ciebie normą w postępowaniu.

Gdyby nie było wiecznego piekła, nie ostałby się porządek moralny na świecie. Człowiek stałby się zwierzęciem. Myślałby wtedy: "Choćbym się nawet i dostał do piekła, to i cóż złego? Przecież nie jest wieczne, to kiedyś wyjdę z niego." Lecz wrodzone przekonanie o wiecznym piekle powstrzymuje, choć wbrew woli, wielu od ostateczności.

Musi być wieczne piekło. I jest wieczne piekło. Przemyśl gruntownie te grozą przejmujące pewniki. A ilekroć grzech pokaże swój przebrzydły łeb u płotu twej duszy, odpędź go precz z ich pomocą. Schyl czoło w pokorze przed karzącą sprawiedliwością Bożą, która ostatecznie jest tylko środkiem, by uszczęśliwić ludzi. Nie trać ani na moment z oczu obrazu grozy, który ci kreśli prorok z Patmos: "Dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy" (Ap 14, 11).

Z Rozmyślań z Bogiem dla świeckich msza net

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 23:21, 07 Lut 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30277 Przeczytał: 288 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:35, 15 Lip 2009 Powrót do góry

Rekolekcje: Środki przeciw grzechowi.

Do piekła można zastosować te słowa: "Straszną jest rzeczą wpaść w ręce Boga żyjącego" (Hbr 10, 31). Albowiem kary piekła są straszne.
Kara pierwsza: "Precz ode mnie!" (Mt 25, 41). Odepchnięci od Tego, o którym św. Augustyn pisze: "Dla siebie stworzyłeś nas, o Boże, i niespokojne serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie!" A jednak od tego samego Boga odtrącony. Kto to pojmie?
Kara druga: "Przeklęci!" (Mt 25, 41). Przeklęty przez Tego, który jest nam Ojcem, i chciał nim być; przez Tego, który jest najgodniejszym ukochania Dobrem. Kto to pojmie?
Kara trzecia: "W ogień!" (Mt. 25, 41). Męki czekają od Tego, który zawsze chce tego, co dla ludzi najlepsze i daje na to swoją łaskę. Męki w ogniu, o którym sam Zbawiciel mówi odstraszająco: "Każdy ogniem będzie posolony!" (Mk 9, 47). Kto to pojmie?
Kara czwarta: "W ogień wieczny!" (Mt 25, 41). Na wieki od Boga odtrącony. Na wieki przeklęty. Na wieki przez Boga karany. Kto to zrozumie?

Zejdź więc czym prędzej z drogi, która wiedzie na zatracenie.
Pierwszą drogą do piekła jest nienawiść do Boga. Kto Boga nienawidzi jest już szatanem i stanie się łupem szatana. "Przez co kto grzeszy, przez to ponosi karę" (Mdr 11, 16).
Drugą drogą są zuchwale popełniane grzechy ciężkie. Bóg ma dobrotliwe wyrozumienie dla słabości. Lecz kto całkiem dobrowolnie grzeszy ciężko, o tym w końcu można powiedzieć: "Oto nadchodzą dni kary, zbliża się dzień odpłaty. Tak jest z powodu wielkiej winy twojej" (Oz 9, 7).
Trzecią drogą jest lekkomyślność. Nie zważa się początkowo na drobniejsze błędy i niewierności, dopuszcza się do rozigrania namiętności, a potem odwrót staje się tak strasznie trudny. "Kto jest nieuczciwy w drobnej rzeczy, bywa i w większej nieuczciwy", mówi sam Zbawiciel u św. Łukasza (16, 10). Przenieś się teraz duchem na górę Kalwaryjską i błagaj gorąco z głębi serca konającego Zbawcę: "Mnieś to szukał, zmęczon w drodze, Przez krzyż zbawił, cierpiąc srodze: Takich prac niech plon znachodzę!" (Dies irae).

Z Rozmyślań z Bogiem dla świeckich msza net

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 23:22, 07 Lut 2019, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)