Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Św. Agata Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30328 Przeczytał: 402 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:55, 05 Lut 2009 Powrót do góry

Św. Agata

Dnia 5-go lutego w Katanii na Sycylii uroczystość św. Agaty, Panny i Męczenniczki za czasów cesarza Decjusza i sędziego Kwincjana. Bito ją po twarzy, wrzucono do więzienia, torturowano, obcięto piersi, tarzano po skorupach i rozpalonych węglach. Po takich mękach modląc się w więzieniu oddała ducha Panu 5 lutego 251 r.

Obecnie obchód liturgiczny ku czci św. Agaty (5 II) ma rangę wspomnienia obowiązkowego.

W polskiej tradycji ludowej w tym dniu święcono i nadal się święci sól, chleb i wodę ku czci św. Agaty. W modlitwie poświęcenia przypomina się, że św. Agata jest u Boga szczególną orędowniczką w niebezpieczeństwie pożarów. Prosimy, aby Jezus Chrystus, Chleb Żywy, który zstąpił z nieba, pobłogosławił chleb i wodę za wstawiennictwem naszej Patronki. Błagamy też, aby chleb i woda za wstawiennictwem św. Agaty chroniły nas i nasze domostwa, mieszkania od niebezpieczeństw pożaru i od innych przeciwności. Są liczne świadectwa, że i w naszych czasach św. Agata przychodzi nam z pomocą i rzeczywiście chroni od niebezpieczeństwa pożaru, gdy do Świętej zwracamy się w modlitwie i używamy poświeconego chleba i wody. Zdarza się, że matki dają chleb św. Agaty dzieciom, gdy te opuszczają dom rodzinny, udając się np. do szkoły w mieście lub do wojska. Poświęcony chleb umieszczają kierowcy w swoich samochodach. Przechowujemy go ze czcią w naszych mieszkaniach. Nie wolno jednak używać poświęconego chleba lub wody w celach nieetycznych; jak to niegdyś bywało, chleb św. Agaty miał chronić przemytnika i jego towar od ognia, tzn. od celnika.

Odnośnie soli św. Agaty jest piękna legenda, która mówi:

Legenda opowiada, że gdy przed przeszło trzystu laty w krakowskich składach niedaleko Bramy Grodzkiej wybuchł groźny pożar, miasto uratowała od zagłady pewna stara żebraczka, rzucając w płomienie sól św. Agaty, co sprawiło, że ogień zgasł. Pytana przez rajców miejskich, czego żąda za uratowanie grodu, odrzekła: macie ufundować kościół ku czci świętej wspomożycielki. Rajcy zobowiązali się do wzniesienia świątyni, ale zamiaru tego nigdy nie zrealizowali. Kiedy jesienią 1655 roku spłonęły doszczętnie przedmieścia wawelskiego grodu, podpalone przez szwedzkiego najeźdźcę, dopatrywano się w tym kary bożej za niedotrzymanie obietnicy danej żebraczce przez ojców miasta. Kościoła pod wezwaniem św. Agaty nie ma w Krakowie do dzisiaj.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 13:06, 05 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30328 Przeczytał: 402 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:20, 05 Lut 2013 Powrót do góry

Dziś św. Agaty, Dziewicy i Męczennicy. Przyszła na świat około 235 roku w Katanii na Sycylii, poniosła śmierć męczeńską po okrutnych torturach 5 lutego 251 roku.

Sylwia Bentkowska napisała w artykule o św. Agacie:

„Gdy Katanii zagrażało zalanie lawą z pobliskiej Etny, mieszkańcy urządzili solenną procesję, w której nieśli welon męczenniczki, błagając ją o wstawiennictwo i ratunek. Lawa cudem zatrzymała się u wrót miasta. Na pamiątkę tego wydarzenia, w dniach 3–5 lutego każdego roku, mieszkańcy uroczyście obchodzą święto swojej patronki. W wielkiej procesji, w specjalnej wotywnej konstrukcji nazywanej candelora, wierni niosą relikwiarz św. Agaty. W te dni spożywa się tradycyjne słodycze produkowane przez miejscowych cukierników od wieków — marcepanowe oliwki św. Agaty oraz deser mleczny, czyli piersi św. Agaty”.

Image

Autorem obrazu jest Francisco de Zurbarán.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 13:05, 05 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30328 Przeczytał: 402 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:27, 05 Lut 2013 Powrót do góry

5 lutego

Żywot świętej Agaty, panny i Męczenniczki

(Żyła około roku Pańskiego 250)

Dwa miasta, Palermo i Katania, ubiegają się o sławę wydania na świat tej świętej Męczenniczki. To jedno tylko jest pewne, że umarła śmiercią męczeńską około roku 251 w mieście Katanii, położonym na wyspie Sycylii.

Agata była córką szlachetnej i wielce zamożnej rodziny chrześcijańskiej na Sycylii. Odznaczała się nadzwyczajnym wdziękiem i pięknością ciała, jak też żywością ducha i szlachetnością serca, wskutek czego rodzice dali jej imię greckie "agatha", co znaczy po polsku "dobra". Sami pobożni, także i córkę kształcili słowem i przykładem w cnotach chrześcijańskich, a Agata, wyrósłszy w tak wybornej szkole, była podobna raczej do anioła, aniżeli do człowieka. Z tej przyczyny miała wielu wielbicieli, którzy pragnęli ją pojąć za żonę, ale wszystkich z niczym odprawiała, gdyż oblubieńcem jej od dawna był Jezus Chrystus, któremu ciało i duszę poświęciła. - Niestety, między odepchniętymi wielbicielami znajdował się także sam starosta sycylijski, Kwincjan. Nie mogąc znieść upokorzenia, przemyśliwał, jakby się zemścić na pięknej chrześcijance, aż wreszcie prześladowanie chrześcijan, nakazane przez cesarza Decjusza, nadarzyło mu pożądaną sposobność. Kazał Agatę pojmać i stawić przed sobą. Nie było tajne dziewicy, jak wielkie walki i męka, a w końcu jak bolesna śmierć ją oczekuje, przeto bez ustanku gorąco się modliła: "Panie Jezu Chryste, Ty przenikasz serce moje, Ty znasz moje życzenia, do Ciebie chcę należeć ze wszystkim, czym jestem i co posiadam. Bądź moim pasterzem, niech ja będę Twoją owieczką. Strzeż mnie w świętej walce o Twoją chwałę i wzmocnij słabość moją".

Kwincjan przyjął ją uprzejmie i powtórzył swe pochlebstwa i obietnice, po czym zaczął na nią miotać najstraszniejsze groźby, gdyby mu nie miała oddać serca i ręki. Agata bez chwili namysłu odpowiedziała mu stanowczo, że nigdy w życiu tego nie uczyni. Pomimo tej odpraw starosta pohamował jeszcze swój gniew i oddał ją niewieście złych obyczajów, niejakiej Afrodyzji, aby wraz z swymi pięciu córkami zmieniła jej umysł i uczyniła mu ją powolną. Ile niewinna Agata między tymi zbrodniarkami przez trzydzieści dni musiała znieść, jaką musiała stoczyć walkę, trudno wypowiedzieć, jednakże łaska Boska była z nią, wskutek czego i teraz wyszła zwycięsko, gdyż Afrodyzja, pobiegłszy do Kwincjana, oznajmiła mu, że stałości Agaty nic przełamać nie zdoła.

Zawiedziony w swych nadziejach zasiadł Kwincjan na sąd, kazał przyprowadzić Agatę i rozpoczął przesłuchy pytaniem o jej imię i ród: "Jestem szlachcianką - odrzekła Święta - i pochodzę ze znakomitego rodu, jak o tym świadczy cały szereg moich przodków" "Dlaczego - zapytał znowu sędzia - poniżasz się do tego stopnia, że zostałaś chrześcijanką?: "Gdyż prawdziwego szlachectwa - odrzeka Agata - nabywa się przez wyznanie Jezusa Chrystusa, którego mianuję się sługą". "A więc my, - rzecze znowu Kwincjan - gardząc twoim Ukrzyżowanym, tracimy nasze szlachectwo?" "Tak jest - odpowiedziała Święta - tracisz prawdziwą szlachetność, skoro stajesz się niewolnikiem szatana, i to do tego stopnia, że aby mu cześć oddać, kłaniasz się bryłom kamieni". "Nie bluźnij naszym bogom! - krzyknął groźnie Kwincjan. - Złóż im zaraz ofiarę w przeciwnym razie tortury nauczą się rozumu!" "Dziwię się, jak rozsądny człowiek może wymagać takich rzeczy! - odrzekła Agata. Sam wstydzisz się swych bogów, a mimo to mnie każesz się im kłaniać".

Wtedy polecił Kwincjan biczować Agatę, palić rozpalonym żelazem i rozdzierać ostrymi nożami, a gdy okazała się stałą, kazał jej odciąć piersi.

Po takiej męce wrzucono ją zbroczoną krwią do więzienia, przykazując zarazem, aby nikt się nie ważył podać jej jadła lub napoju. W nocy jednakże więzienie napełniło się dziwną jasnością, a lekarz niebieski uleczył jej rany.

Kiedy bowiem cierpiąc straszliwe męki wychwalała Boga, przyszedł do niej święty Piotr w postaci starca, mając z sobą anioła trzymającego pochodnię. "Córko! - rzekł - oto okrutnie cię umęczono. Patrząc na to i litując się nad tobą, przyszedłem cię uleczyć". Agata była przekonana, że to lekarz ziemski, więc rzekła: "Ciało moje już żadnych lekarstw nie potrzebuje. Dziękuję ci, dobry ojcze, żeś tu dla mnie przyszedł, ale mnie już żaden człowiek leczyć nie będzie!" Na to odrzekł mniemany lekarz: "Czemuż nie chcesz się dać leczyć, córko moja?" "Bo mam lekarza Pana Jezusa, który, jeśli zechce, jednym słowem zdoła mnie uleczyć". Wtedy św. Piotr, widząc taką wiarę, wyznał jej, kim jest, i jakby uśmiechając się, rzekł: "Ten ci jest, który mnie posłał, bom ja apostoł i poseł Jego. A teraz obacz, jako cię już uleczył". Po tych słowach zniknął. Kiedy Agata oprzytomniała ze zdumienia i spojrzała na siebie, zobaczyła, że nie ma na niej żadnej rany, a ciało jej stało się piękniejszym, aniżeli było przed mękami. Napełniona wielką radością, uklękła i zaczęła się modlić: "Dziękuję Ci, Panie Jezu Chryste, żeś wejrzał na mnie i przysłał do mnie Twego apostoła, Piotra świętego, który mnie posilił i ciało moje odnowił". Nagle światłość niebieska napełniła więzienie, a stróże przerażeni uciekli, zostawiając drzwi otwarte. Agata byłaby mogła wyjść na wolność, lecz nie chciała ustąpić z pola walki, dopóki nie będzie miała w ręku palmy zwycięstwa. Sami stróże uciekając, wołali na nią, aby wyszła; namawiali ją także i inni więźniowie, Agata jednak odpowiedziała: "Nie daj Boże, abym miała stracić bliską koronę, a zarazem straż narazić na karę, której by niezawodnie nie uszła".

Image

Święta Agata

Kwincjan, dowiedziawszy się o tym, przywołał ją znowu i powtórnie zażądał, aby złożyła ofiarę bogom. "Jak nierozsądnym jest twój rozkaz - rzecze Agata - abym zaparła się Tego, który mi rany przez ciebie zadane uleczył!" Wtedy kazał ją rzucić na stos żarzących się węgli, aby ją żywcem spalić. Podczas tej męczarni zatrzęsła się ziemia, wskutek czego lud począł się stanowczo domagać, aby dziewicy dłużej nie dręczono. Kwincjan wystraszony uciekł, a zgromadzeni widzowie zdjęli Męczenniczkę z ognia, lecz ta zdołała tylko wznieść ręce ku Niebu i wyrzec: "Jezu, dziękuję Ci za tę łaskę, teraz przyjmij mnie do siebie" - i wyzionęła ducha dnia 5 lutego roku Pańskiego 251. Kiedy zwłoki miano spuścić do grobu, zjawił się jakiś młodzieniec ze stu ślicznie przybranymi pacholętami i włożył w trumnę Agaty tabliczkę z łacińskim napisem, który brzmi w tłumaczeniu polskim: "Myśl święta, cześć Bogu dobrowolna i ojczyzny wybawienie". Potem już nigdy ani owego młodzieńca, ani pacholąt nie widziano; domyślają się przeto, że byli to aniołowie.

Kwincjan, nie zdoławszy Agaty odwieść od Chrystusa, chciał przynajmniej zbogacić się jej majątkiem. Wybrał się przeto w podróż do jej miasta rodzinnego, lecz nie dojechał doń, albowiem Bóg już w drodze go ukarał. Chciał się starosta przeprawić przez rzekę, wjechał więc konno na prom, gdzie go koń zrzucił, stratował nogami, a wreszcie uchwyciwszy zębami wrzucił do wody. Taki więc koniec znalazł okrutnik.

Katania wzywa pomocy tej świętej Męczenniczki w czasie wybuchów wulkanu Etny, wskutek czego czczą ją jako patronkę od ognia.


Nauka moralna.

"Chrystusowi służyć jest największą wolnością i najwyższym szlachectwem". Prawdziwości tych słów świętej Agaty nie będą rozumieli ludzie, którym służba Chrystusowa ciężko przychodzi. Sądzą oni, że goniąc za światowymi uciechami są prawdziwie wolni i prawdziwe znajdą szczęście. Ale jakże się mylą! Znajdą tylko niewolę, gorycz, niepokój i wyrzuty sumienia. Mieć prawdziwą wolność, znaczy służyć Chrystusowi. "Gdzie Duch Pański przebywa - mówi Pismo święte - tam panuje wolność". Służba taka uwalnia nas od niewoli grzechu i szatana, wynosząc nas zarazem ponad nasze namiętności i czyniąc szlachetnymi. Wkładając na siebie słodkie jarzmo Chrystusa i biorąc lekkie brzemię Jego na nasze barki, dostępujemy słodkiej wolności dzieci Bożych, której przyjemności są: pokój, radość, rozkosz i wesele. Chrystus panuje w nas, a my panujemy z Chrystusem. Z Nim i przez Niego zwyciężamy świat i szatana wraz ze złymi pożądliwościami, w nagrodę zaś uczestniczymy w wieczności w Jego szczęśliwym panowaniu w Królestwie niebieskim. "Stawszy się niewolnikami Boga, macie swój owoc ku poświęceniu, a za koniec żywot wieczny" (Rzym. 6,22).

Modlitwa

Boski Zbawicielu, daj za przyczyną św. Agaty, abyśmy nie służyli światu i grzechowi, lecz jedynie Tobie; iżbyśmy osiągnęli prawdziwą wolność dzieci Boga i z Tobą mogli kiedyś panować w Królestwie Ojca Twojego. Amen.

św. Agata
urodzona dla nieba 2.02.251 roku,
wspomnienie 5 lutego

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku - Katowice/Mikołów 1937r.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 13:10, 05 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)