Forum Kościół Rzymskokatolicki Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Sprawa Alicji Tysiąc a Gość Niedzielny Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31666 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:20, 23 Wrz 2009 Powrót do góry

Co z wolnością słowa? Trzeba wszystkich zastraszać, podawać do sądów, skarżyć do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wszystkich próbujących przełamać temat tabu, wszystkich chcących mówić PRAWDĘ! Tak było i z tą sprawą:

"Gość Niedzielny" i archidiecezja katowicka mają przeprosić Alicję Tysiąc

"Gość Niedzielny" i archidiecezja katowicka mają przeprosić Alicję Tysiąc i wypłacić jej 30 tys. zł zadośćuczynienia. Tak zdecydował Sąd Okręgowy w Katowicach, który ogłosił wyrok w tej sprawie.

Tysiąc, która przed trybunałem w Strasburgu wywalczyła zadośćuczynienie za odmowę prawa do aborcji, poczuła się dotknięta sugestiami gazety, że chciała zabić swoje dziecko. Kobieta pozwała redaktora naczelnego i wydawcę tego katolickiego tygodnika po serii publikacji na jej temat.

Alicja Tysiąc chciała usunąć ciążę, bo urodzenie dziecka mogło grozić jej nawet utratą wzroku. Po porodzie jej wzrok pogorszył się; przyznano jej pierwszą grupę inwalidzką. Na brak możliwości aborcji poskarżyła się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który przyznał jej 25 tys. euro odszkodowania. Istotą orzeczenia trybunału w Strasburgu było wskazanie na brak w polskim prawie procedur odwoławczych od decyzji lekarzy.

Kobieta pozwała redaktora naczelnego i wydawcę "Gościa Niedzielnego" za sformułowania zawarte w serii artykułów na jej temat. Jak mówiła w sądzie, najbardziej uraziły ją sformułowania, że otrzymała odszkodowanie za to, że nie pozwolono jej zabić własnego dziecka. Uważa też, że "Gość Niedzielny" bezprawnie ingerował w jej życie prywatne, sugerując, że nie chciała swojego dziecka. Strona powodowa stoi też na stanowisku, że tygodnik bezprawnie opublikował zdjęcie Alicji Tysiąc.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 17:25, 16 Gru 2021, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31666 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:28, 23 Wrz 2009 Powrót do góry

Teresa napisał:

"Gość Niedzielny" i archidiecezja katowicka mają przeprosić Alicję Tysiąc i wypłacić jej 30 tys. zł zadośćuczynienia. Tak zdecydował Sąd Okręgowy w Katowicach, który ogłosił wyrok w tej sprawie.

Ciśnie się pytanie za co? Kto więcej ciekaw, albo nie zorientowany w temacie, może poczytać w sporządzonej zbiorówce, wcześniejsze artykuły archiwalne, relacje z procesu i in......

[link widoczny dla zalogowanych]

Gość wypełnia swój obowiązek
(...)
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 17:28, 16 Gru 2021, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Angelight
Użytkownik


Dołączył: 02 Wrz 2009
Posty: 319 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:03, 23 Wrz 2009 Powrót do góry

Przepraszamy że chciałaś zabić swoje dziecko, przepraszamy że wierzymy w Chrystusa... tak mają wyglądać przeprosiny?
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31666 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:49, 23 Wrz 2009 Powrót do góry

Tu nie ma nawet za co przepraszać. W ten sposób sąd knebluje usta obrońcom życia. Jest to niewątpliwy sukces środowisk proaborcyjnych dla których Alicja Tysiąc jest jedynie narzędziem służącym do osiągnięcia swojego celu. To te właśnie organizacje uczyniły z Tysiąc osobę znaną publicznie. Dlatego też, trzeba wspierać na różne możliwe sposoby Panią Joannę Najfeld. Żaden wyrok nie zmieni prostej prawdy, że aborcja jest zbrodnią, jest odebraniem życia istocie niewinnej i bezbronnej. A chęć dokonania aborcji jest po prostu chęcią popełnienia zbrodni.

Komentarz ks. Marka Gancarczyka po ogłoszeniu wyroku w sprawie o naruszenie dóbr osobistych Alicji Tysiąc

1. Dzisiejszy wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach wymierzony jest w wolność słowa i wolność prasy, które są wartościami konstytucyjnymi. Jest także wyrazem włączenia się wymiaru sprawiedliwości, w charakterze strony, do debaty publicznej. Traktujemy go jako próbę cenzurowania debaty publicznej, co przez środowiska lewicowe może zostać potraktowane jako zachęta do wykorzystywania wymiaru sprawiedliwości w celu narzucania swego światopoglądu reszcie społeczeństwa. Pragnę stanowczo podkreślić, że w żadnym ze wskazanych w uzasadnieniu wyroku tekstów nie porównano pani Alicji Tysiąc do zbrodniarzy hitlerowskich. Komentując zaś wyrok Trybunału w Strasburgu zwracaliśmy uwagę, że jego istotą było prawo do aborcji.

2. Żaden wyrok sądowy nie zmieni faktu, że aborcja jest niszczeniem życia i zabiciem dziecka nienarodzonego. Tak uczy Kościół katolicki, a swoje nauczanie opiera na prawie naturalnym, ustanowionym przez Boga. Pogląd taki podziela również wielu ludzi niewierzących, szanujących prawo naturalne. Ochronę ludzkiego życia od jego początku gwarantuje także Konstytucja RP. Odmowa prawa do oceny aborcji w świetle prawa naturalnego jest bezprecedensową próbą odebrania zwolennikom tego światopoglądu, a przede wszystkim Kościołowi katolickiemu, prawa do głoszenia swoich poglądów i jest wymierzona w prawo do wolności religijnej. Nie zamierzamy pogodzić się z wyrokiem, który łamie konstytucyjne prawa i jest próbą cenzurowania debaty publicznej. Nie sprawi on, że wyrzekniemy się prawa do moralnej oceny aborcji, zgodnie z niezmiennym nauczaniem Kościoła. Nie ustaniemy w zabieganiu o wolność słowa i nadal będziemy głosić poglądy, które wyznajemy, zgodnie z nakazem sumienia.

3. W uzasadnieniu stwierdzono, że publikacje „Gościa Niedzielnego” bezprawnie ingerowały w sferę prywatną pani Alicji Tysiąc. Przypominamy, że w naszych publikacjach podkreślaliśmy, że jej sprawa nie miała wymiaru prywatnego. Z jej własnego wyboru, Alicja Tysiąc stała się symbolem walki o zmianę obowiązującego w Polsce prawa chroniącego życie. Wielokrotnie udzielała wywiadów i opowiadała o okolicznościach, w których dążyła do dokonania aborcji na swoim dziecku oraz motywach złożenia skargi przeciwko Polsce do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Pragnę podkreślić, że w publikacjach, które ukazały się w „Gościu Niedzielnym” nie doszło do ujawnienia jakiegokolwiek faktu z życia powódki, który nie był wcześniej znany opinii publicznej. Prezentowana była jedynie moralna ocena jej dążenia do przerwania ciąży oraz korzystnego dla niej wyroku wydanego przez Trybunał w Strasburgu.

Ks. Marek Gancarczyk
Redaktor naczelny tygodnika „Gość Niedzielny”

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 17:37, 16 Gru 2021, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31666 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:07, 23 Wrz 2009 Powrót do góry

Jeszcze może jeden komentarz Pana Marcina Przeciszewskiego, redaktora naczelnego KAI:

Sąd godzi w fundamenty demokracji

Dzisiejszy wyrok sądu skazujący ks. Marka Gancarczyka jest poważnym ciosem zadanym polskiej demokracji. Kapłan zostaje ukarany wyłącznie za to, że jest wierny nauczaniu moralnemu Kościoła i ośmiela się publicznie je głosić.

Decyzja sądu godzi zatem w fundamenty demokracji. A są nimi prawo do wolności religijnej oraz prawo do wolności słowa. Jedynym powodem, dla którego redaktor naczelny „Gościa Niedzielnego” został skazany na zapłacenie 30 tys. złotych, jest fakt, iż powiedział bolesną prawdę, że Alicja Tysiąc chciała zabić własne, nienarodzone jeszcze dziecko.

Sąd wydając taki wyrok zaprzecza ponadto podstawowej misji wymiaru sprawiedliwości, jakim jest strzeżenie życia i ochrona przed przemocą każdej ludzkiej osoby, w szczególności najsłabszych. Okazuje się stroną, przyznając rację osobie, która wielokrotnie publicznie – beż żadnego skrępowania - deklarowała chęć pozbawienia życia swego dziecka.

Decyzja Sądu Okręgowego w Katowicach jest także złowrogą zapowiedzią chęci podważenia jednej z największych zdobyczy wolnej Rzeczpospolitej, jakim było zbudowanie kompromisu wokół aborcji, akceptowanego przez liczące się siły społeczne. Dziś okazało się, że wymiar sprawiedliwości gotów jest być instrumentem tych radykalnych ideologów lewicy, którzy chcą podważyć pokój społeczny w Polsce, zbudowany wokół tej sprawy. Kto wie, czy nie nadchodzi czas, kiedy znów będziemy musieli uporczywie bronić podstawowych swobód obywatelskich, z prawem do życia na pierwszym miejscu.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 17:38, 16 Gru 2021, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
stefan
Moderator


Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1362 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:09, 23 Wrz 2009 Powrót do góry

Dlatego uważam ,że popieranie budowy i umacniania prawa europejskiego w Polsce przez wielu hierarchów Kościoła i części katolików przypomina poparcie karpii za przyspieszeniem świąt Bożego Narodzenia. Zakładamy sobie sami pętlę na szyję ,którą nas kiedyś uduszą. Bedzie demokratycznie i według konstytucji. I zgodnie z wola większości.
Zobacz profil autora
stefan
Moderator


Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1362 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:18, 23 Wrz 2009 Powrót do góry

W. Cejrowski: Wojna z Kościołem trwa

Może dzięki temu wyrokowi i kilku następnym zdamy sobie sprawę, że trwa otwarta wojna z Kościołem - mówi w rozmowie z portalem wiara.pl Wojciech Cejrowski

Powinniśmy się cieszyć z wyroku sądu przeciwko tygodnikowi „Gość Niedzielny” i archidiecezji katowickiej, ponieważ jest on otrzeźwiający. Zaczyniemy sobie zdawać sprawę dzięki temu wyrokowi i kilku następnym, że trwa otwarta wojna z Kościołem.

Taktyka wycofywania się z życia publicznego i ze spięć, jaką przyjął Kościół w Polsce po 89 roku, to była zła droga. Komuna się nie skończyła w tym sensie, że w tamtych czasach Kościół był prześladowany, ale stał twardo na stanowisku „non possumuss”.

Po 89 roku Kościół uznał, że teraz już będzie dobrze. Nie! Jest tak samo źle jak za komuny. Kościół jest zwalczany z powodów ideologicznych czyli z powodu swojej istoty, z powodu dziesięciorga przykazań. Narzędzia są te same. W czasach komunizmu zwalczano nas za pomocą wyroków sądowych i decyzji administracyjnych na wszelkie możliwe sposoby. Poprzez niewydawanie zezwoleń na druk dokumentów kościelnych, niewydawanie papieru, kiedy już wydano zezwolenie, niewydawanie pozwoleń na budowę świątyń i głoszenie Słowa Bożego z ambony, argumentując, że to polityczne.

Być może ten wyrok uzbroi księdza Gancarczyka w kolczugę mocnego przekonania, że droga ustępstw i delikatnego języka nie jest drogą Pana Jezusa. Jezus mówił prosto: „tak - tak, nie -nie”. Nie możemy używać tysiąca słów na omówienie aborcji. Musimy używać jednego słowa: mord. Piąte przykazanie mówi wyraźnie: „nie morduj”. Nie „nie zabijaj”. Zabija się np. zwierzę na pokarm dla człowieka. Nie morduj! I trzeba nazywać mord mordem, a nie aborcją ani zabiegiem. Tu nie tylko chodzi o język, ale o jasne stawianie problemu i zdanie sobie sprawy z tego, że z Kościołem nadal trwa wojna. Obecnie jest ona prowadzona za pomocą instytucji Unii Europejskiej. Wobec tej wojny nie możemy zostać obojętni.
Może redaktor naczelny „Gościa Niedzielnego” stanie się dzięki temu doświadczeniu mocniejszy właśnie przez swój krzyż.

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31666 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:40, 24 Wrz 2009 Powrót do góry

Pozwą wszystkich katolików? - Piotr Doerre

Na jakie „dobre imię” zasługuje kobieta, która chciała skazać na okrutną śmierć w potwornych męczarniach swoją nienarodzoną jeszcze córkę? Czy usprawiedliwia ją pretekst ratowania swojego zagrożonego wzroku? Jakie dobre imię może mieć kobieta, która odwiedziona od zamiaru aborcji pozywa tych, którzy stanęli w obronie jej córki, upubliczniająca całą sprawę i pozwalająca uczynić się sztandarem walki o legalizację aborcji fanatykom spod znaku cywilizacji śmierci? Jakie dobre imię może mieć osoba, która nie dość, że wyciąga z tego całego ohydnego procederu pokaźną kwotę pieniędzy, to jeszcze ma czelność pozywać do sądu dziennikarzy, którzy słusznie ją za to skrytykowali?

Po procesie przed Sądem Okręgowym w Katowicach sędzia Ewa Solecka (notabene wpisana na listę sędziów zaledwie ponad dwa miesiące temu!) ogłosiła wyrok skazujący ks. Marka Gancarczyka, redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego” na zapłatę 30 tys. zł i publiczne przeprosiny za rzekome wprowadzenie w błąd czytelników i naruszenie dobrego imienia Alicji Tysiąc. W jaki sposób? Między innymi przez sugestię, że Tysiąc otrzymała od trybunału w Strasburgu nagrodę za to, że chciała zabić własne dziecko, choć jej na to nie pozwolono.

Każdy, kto czytał tekst w „Gościu Niedzielnym” wie, że ks. Gancarczyk napisał w sposób delikatny i wyważony to, co powinien myśleć (i w razie potrzeby publicznie powiedzieć) o tej sprawie każdy katolik i każdy logicznie myślący dziennikarz. Była to prosta konstatacja faktów: skoro kobieta chciała dokonać aborcji i nie umożliwiono jej tego, a po latach wypłacono za to pieniądze, to de facto otrzymała ona nagrodę za nieudaną próbę zabicia swego nienarodzonego jeszcze dziecka. Nie jest to jasne wyłącznie dla tych ludzi, którzy na przekór rozumowi i medycznym dowodom uporczywie odmawiają uznania, że aborcja jest pozbawieniem życia istoty ludzkiej. Ponieważ trudno sądzić, by tak wielu było pośród nich lewackich oszołomów i zwykłych idiotów - zapewne nieprzyjmowanie do wiadomości oczywistości potwierdzonej dziś bez żadnych wątpliwości przez nauki medyczne jest klasycznym wyparciem związanym z wyrzutami sumienia po przeprowadzonej aborcji bądź współodpowiedzialnością za nią.

W każdym razie ks. Marek Gancarczyk był w dwójnasób upoważniony do wyrażenia takiej opinii: jako katolicki kapłan i jako redaktor naczelny największego tygodnika katolickiego w Polsce. Wyrok oznacza więc z jednej strony próbę założenia katolikom swoistego knebla, a co za tym idzie uniemożliwienie działalności publicznej, z drugiej zaś – ograniczenie swobody wypowiedzi w mediach. Nic dziwnego, że ucieszyły się z niego środowiska radykalnie antykatolickie, w tym feministki o totalitarnych i „poprawnościowopolitycznych” zapędach.

Wyrok katowickiego sądu jest też dobrą wiadomością dla rozmaitych mętów i zwyrodnialców. Mężczyzna, o którym jedna z gazet napisała, że próbował zakatować swoją córkę, gdyż bił ją jakimś ciężkim przedmiotem do utraty przytomności, może dziś swobodnie pozwać autorów artykułu naruszającego jego „dobre imię”. Był on wszak sądzony za pobicie, więc może dowodzić przed sądem, że dziennikarz nie miał prawa uznać za próbę zabójstwa tego, czemu sąd nadał zupełnie inną kwalifikację prawną.

Fakt, że Alicja Tysiąc po raz kolejny, tym razem na mocy wyroku polskiego sądu, zarabia na planowanym uśmierceniu swojej córki, to symbol wynaturzenia czasów, w których przyszło nam żyć.

A jeśli także i nad nami zawiśnie groźba procesu sądowego i nawet spadnie na nas wyrok za obronę Dekalogu, to trudno - ważne byśmy stali do końca po stronie Prawdy!

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 17:46, 16 Gru 2021, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
stefan
Moderator


Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 1362 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:33, 24 Wrz 2009 Powrót do góry

Dyskusja w programie "Warto rozmawiać" na antenie TVP pl, dotycząca wyroku Alicji Tysiąc.

Czy interpretacja Biblii i wierność nakazom moralnym dekalogu może być uznane za mowę nienawiści? Czy nazwanie przerywania ciąży morderstwem będzie sądownie ścigane? Czy polskie sądy będą karały duchownych i dziennikarzy za głoszenie wyrazistych przekonań? O tym warto rozmawiać, gdy polskie sądy zaczęły wydawać coraz więcej precedensowych wyroków!

Goście:
prof. Jan Hartman – etyk Uniwersytet Jagielloński;
Joanna Najfeld – publicystka;
Tomasz Jastrun – pisarz;
Robert Mazurek - dziennikarz.

Wśród publiczności:
Olimpia Jabłońska – działaczka pro life;
Wiktoria Jabłońska – działaczka pro life;
Tomasz Frydryk – przeciwnik kampanii antyaborcyjnej

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31666 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:30, 25 Wrz 2009 Powrót do góry

Gośćmi "Minęła dwudziesta" byli: Monika Karbowska - Europejska Inicjatywa Feministyczna, RACJA Polskiej Lewicy oraz Wojciech Cejrowski - dziennikarz, pisarz, podróżnik i jednocześnie "katol" (jak sam siebie nazywa). Program poprowadził Jacek Cholewiński.

Proszę obejrzeć, ja obejrzałam aż dwa razy, bo się zastanawiałam czy zamieścić tu link, czy nie, żeby każdy kto tu zajrzy zobaczył czym jest aborcja. Te kobiety feministki, to przecież nie wiedzą co mówią, nie wiedzą z czym walczą w tej swojej nienawiści do KK. Pani feministka proponuje nam prasę katolicką zachodnią, że tam nie nazywają aborcji morderstwem, tylko ewentualnie czynem moralnie nagannym. Pan Cejrowski kontruje że to morderstwo niewinnego i bezbronnego, że aborcja rozrywa dziecko, etc...ale feministka mówi, że wie jak się to robi, to jest zabieg medyczny. Proszę popatrzeć, kto może na to patrzeć, a nawet jak mu trudno to niech zobaczy jaki to zabieg.

Żeby obejrzeć film, trzeba być na youtube zarejestrowanym i po zalogowaniu, trzeba jeszcze potwierdzić, bo najpierw wyświetla się takie okno z taką wiadomością.

Dla wszystkich dyskutujących "w temacie" aby wiedzieli w ogóle o czym mowa , ale chyba przede wszystkim dla walczących o prawa do pełnej aborcji i uważających ją za wygodę , luksus i komfort współczesnej medycyny który im sie należy.
Z bardzo ciężkim sercem to obejrzałam Crying or Very sad

http://www.youtube.com/watch?v=XLgdkj82VpM

Kto ma jeszcze jakieś wątpliwości niech przeczyta sobie "Wyznania Abortera"
(...)
http://www.traditia.fora.pl/bracia-w-wierze-swiat-postepu,19/wyznania-abortera,2499.html


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 18:08, 16 Gru 2021, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31666 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:00, 03 Lis 2009 Powrót do góry

Apelacja "Gościa Niedzielnego" w sprawie Alicji Tysiąc

„Gość Niedzielny” wysłał wczoraj apelację do sądu – dowiedziała się „Rzeczpospolita”

Ks. Marek Gancarczyk, redaktor naczelny „Gościa Niedzielnego”, i archidiecezja katowicka, wydawca gazety, odwołali się od wyroku sądu w sprawie wytoczonej im przez Alicję Tysiąc.

– Wyrok nakazujący nam przeprosić panią Alicję Tysiąc uważamy za niesprawiedliwy – mówi Bogumił Łoziński, szef działu opinii „Gościa Niedzielnego”. – Sąd w uzasadnieniu nie przedstawił żadnych przekonujących dowodów, że naszymi artykułami naruszyliśmy jej dobre imię. Zamiast tego tendencyjnie je zinterpretował.

Alicja Tysiąc w 2000 roku chciała usunąć ciążę. Lekarze odmówili jej aborcji. W 2007 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, do którego się zwróciła, nakazał Polsce wypłacić jej odszkodowanie za to, że nie miała możliwości odwołania się od decyzji lekarzy.

Kobieta wytoczyła także proces „Gościowi Niedzielnemu”, gdyż poczuła się urażona tekstami tygodnika, w których pisano, że domagając się prawa do aborcji, chciała zabić swoje dziecko.

We wrześniu Sąd Okręgowy w Katowicach nakazał ks. Gancarczykowi i archidiecezji katowickiej jako wydawcy przeprosić Alicję Tysiąc za jej „bezprawne porównanie do hitlerowskich zbrodniarzy odpowiedzialnych za zagładę Żydów” w obozie Auschwitz-Birkenau i za męczeństwo Żydów w gettach.

A także wyrazić ubolewanie, że poprzez „bezprawne naruszenie dóbr osobistych” i „używanie języka nienawiści” w publikowanych artykułach spowodowali „ból i krzywdę” kobiety. Sąd zasądził również od pozwanych 30 000 zł na rzecz Alicji Tysiąc.

– Nigdy nie zgodzimy się ze stwierdzeniem, że prezentowanie nauczania Kościoła to język nienawiści. Zgoda na taki wyrok oznaczałaby zaprzeczenie naszej wierze – mówi Bogumił Łoziński. Podkreśla, że w polskim prawie nie ma pojęcia „język nienawiści”. – Sąd to powtarza za pozwem, przyjmując w ten sposób perspektywę jednej strony i nie próbując nawet zachować pozorów obiektywizmu.

W apelacji „Gość Niedzielny” odrzuca jedną z głównych przesłanek wyroku, że tygodnik nieprawdziwie przedstawiał orzeczenie Trybunału w Strasburgu, który według sędzi Ewy Soleckiej dotyczył tylko procedur odwoławczych od decyzji lekarzy.

Pozwani podkreślają, że wyrok w istocie dotyczył właśnie prawa do aborcji na życzenie. W taki sposób pisały o tym wówczas wszystkie polskie media. I taką ocenę zawarł w zdaniu odrębnym od wyroku sędzia Trybunału w Strasburgu Javier Borrego.

Ks. Gancarczyk odrzuca też twierdzenie sądu, że porównał kobietę do zbrodniarzy hitlerowskich.

W jego felietonie jest takie porównanie, ale dotyczy członków strasburskiego trybunału. Nie zgadza się też ze stwierdzeniem sędzi Soleckiej, że określenie początku ludzkiego życia to sprawa światopoglądu. I przypomina, że polskie prawo jednoznacznie stwierdza, iż człowiek jest chroniony od momentu poczęcia.

Sąd napisał, że redaktorzy tygodnika wytworzyli wobec Alicji Tysiąc klimat mogący w czytelnikach wzbudzić wobec niej niechęć.

Skoro ok. połowa z nich ma wykształcenie podstawowe lub zawodowe – uzasadniała sędzia – „w większości nie są to osoby, które poddają czytane teksty analizie logicznej lub językowej, lecz rozumieją je zgodnie z emocjami, jakie budzi w nich to, co czytają”.

– To stwierdzenie jest skandaliczne. Obraża naszych czytelników – mówi Łoziński.

Rzeczpospolita

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 18:13, 16 Gru 2021, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31666 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:39, 19 Lut 2010 Powrót do góry

Teresa napisał:
Apelacja "Gościa Niedzielnego" w sprawie Alicji Tysiąc

„Gość Niedzielny” wysłał wczoraj apelację do sądu – dowiedziała się „Rzeczpospolita”
(...)


Pikieta przed budynkiem sądu w Katowicach

Rozprawa apelacyjna w sprawie Tysiąc przeciw ”Gościowi Niedzielnemu”

Sąd Apelacyjny w Katowicach zamknął w piątek - 19.02.2010 rozprawę apelacyjną w sprawie z powództwa Alicji Tysiąc przeciw ks. Markowi Gancarczykowi, redaktorowi naczelnemu „Gościa Niedzielnego” i Archidiecezji Katowickiej. Wyrok zapadnie 5 marca. Przed budynkiem sądu ponad 40 osób manifestowało swoje poparcie dla katolickiego tygodnika skazanego w pierwszej instancji. Pikietę zorganizowało Śląskie Środowisko Wiernych Tradycji Łacińskiej oraz Fundacja Pro- Prawo do Życia. Skandaliczny wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach z 23 września ubiegłego roku wywołał powszechne oburzenie i przyjęty został z konsternacją nawet w środowisku prawniczym.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 18:20, 16 Gru 2021, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31666 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:20, 05 Mar 2010 Powrót do góry

Teresa napisał:
Teresa napisał:
Apelacja "Gościa Niedzielnego" w sprawie Alicji Tysiąc

„Gość Niedzielny” wysłał wczoraj apelację do sądu – dowiedziała się „Rzeczpospolita”
(...)



Rozprawa apelacyjna w sprawie Tysiąc przeciw ”Gościowi Niedzielnemu”

(...) Wyrok zapadnie 5 marca.


"Gość" musi przeprosić

2010-03-05

Sąd Apelacyjny w Katowicach nakazał "Gościowi Niedzielnemu" opublikowanie przeprosin pod adresem Alicji Tysiąc. Zasądził wypłacenie powódce odszkodowania w wysokości 30 tys. zł. oraz pokrycie kosztów procesowych w wysokości 2070 zł.

Sąd nakazał opublikowanie w następnym numerze "GN" przeprosin pod adresem Alicji Tysiąc za bezprawne porównanie jej do nazistowskich zbrodniarzy, wyrażając ubolewanie za spowodowanie jej krzywdy i bólu.

Pozwani: Archidiecezja Katowicka i ks. Marek Gancarczyk - redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego" mają też zapłacić solidarnie 2070 zł kosztów procesowych. Kwota 30 tys. złotych odszkodowania została utrzymana. Sąd uznał, że nie spowoduje znacznego uszczerbku finansowego pozwanych.

Chrześcijaństwo jest religią miłości i taki powinien być język, jakim posługuje się katolicka redakcja - uzasadniał sąd. Zapewniał, że sprawa dotyczy ochrony praw osobistych, a nie kwestii światopoglądowych i religijnych.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 18:17, 16 Gru 2021, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31666 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:34, 05 Mar 2010 Powrót do góry

Gość Niedzielny: Niesprawiedliwy wyrok

Sąd Apelacyjny w Katowicach 5 marca br. utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego z 23 września 2009 r. Uznajemy to rozstrzygnięcie za niesprawiedliwe i ograniczające wolność słowa. Po raz kolejny uznano, że redakcja „Gościa Niedzielnego” ma przeprosić za słowa, których nigdy nie napisaliśmy – czytamy w oświadczeniu wystosowanym przez redakcję katolickiego tygodnika.

W tym kontekście pragniemy podkreślić:

1. Fakty w tej sprawie są oczywiste i wyroki sądowe nie mogą ich zmienić. Pani Alicja Tysiąc w żadnej publikacji „Gościa Niedzielnego” nie została porównana do „hitlerowskich zbrodniarzy”. Nie ulega także wątpliwości, że domagała się odszkodowania w związku z odmową przerwania ciąży i w tym upatrywała istotę swego sporu z państwem polskim. Głoszone przez nas konsekwentnie poglądy, nazywające aborcję zabijaniem poczętego życia, zostały w wyroku Sądu napiętnowane jako „mowa nienawiści”.

2. Swoim rozstrzygnięciem Sąd Apelacyjny w Katowicach zaakceptował niedopuszczalną metodę, zastosowaną przez Sąd Okręgowy, arbitralnego i wybiórczego zestawienia wyrwanych z kontekstu fragmentów artykułów, dla skonstruowania nie istniejącego bytu medialnego, nazwanego „mową nienawiści”, za który mamy przeprosić. Rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego potwierdza niebezpieczny precedens, że to sądy, w dowolny sposób interpretując „kontekst” oraz „ogólną wymowę” artykułów, w istocie decydują o kształcie publicystyki na wrażliwym obszarze rozstrzygnięć etycznych i moralnych. Oznacza to poważne ograniczenie nie tylko wolności słowa, ale także prawa katolików do udziału w debacie publicznej.

3. Pragniemy przypomnieć, że w trakcie procesu redakcja złożyła oświadczenie wyrażające ubolewanie z powodu subiektywnie negatywnego odbioru przez panią Alicję Tysiąc naszych publikacji. Chcemy podkreślić, że nasza krytyka nigdy nie dotyczyła osoby, ale zasad. Nie zostało to przyjęte, gdyż – jak nam się wydaje – pani Tysiąc dąży nie tyle do ochrony swoich dóbr osobistych, co do ideologicznej konfrontacji. Sąd Apelacyjny swym rozstrzygnięciem stanął po stronie środowisk proaborcyjnych. Nie zgadzamy się z tym wyrokiem, dlatego rozważamy możliwość złożenia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.

4. Przy tej okazji, po raz kolejny dziękujemy wszystkim osobom i instytucjom, które wspierały redakcję „Gościa Niedzielnego” w czasie procesu.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 18:24, 16 Gru 2021, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 31666 Przeczytał: 285 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:42, 05 Mar 2010 Powrót do góry

Komentarz pana Tomasza Terlikowskiego:

Ideologiczna paranoja sądu

Ideologiczna paranoja, która oznacza koniec wolności słowa dla katolików – tak najkrócej można podsumować wyrok sądu apelacyjnego w sprawie Alicja Tysiąc kontra "Gość Niedzielny". Absurd w tej sprawie goni absurd. W pierwszej instancji sąd w Katowicach wykazał się brakiem umiejętności czytania tekstów ze zrozumieniem, w drugiej – do sędziowie wykazali się po raz kolejny nie tylko takim brakiem, ale też bezczelnością. Zabrali się bowiem za ustalanie jaką religią jest chrześcijaństwo, i w związku z tym, jakim językiem powinni sie posługiwać dziennikarze mediów związanych z Kościołem.

- Chrześcijaństwo jest religią miłości i taki też powinien być język, jakim powinni posługiwać się autorzy katolickiego tygodnika – mówiła sędzia Ewa Tkocz, która uznała, że tygodnik posługiwał sie "językiem nienawiści". Idąc dalej tym tropem pani sędzia powinna zabrać się za ocenzurowanie Pisma Świętego, czy dzieł Ojców Kościoła. Tam również znajdują się terminy, które polskie sądy mogłyby uznac za obraźliwe. Ot choćby "plemię żmijowe", czy jasne określenie czynów homoseksualnych. Nie brak tam też określeń "obraźliwych" (będących dla sędziów przykładem niezgodnej z duchem chrześcijaństwa "mowy nienawiści") dla sadyceuszy, faryzeuszy, sodomitów, cudzołożników, złodziei czy morderców. Teraz pani sędzia Tkocz powinna zabrać się za nie, i w krótkich orzeczeniach stwierdzać, które fragmenty Biblii i nauczania Kościoła można przedstawiać publicznie, a za które trzeba już zapłacić.

I to by nawet było śmieszne, gdyby nie fakt, że w ten sposób próbuje się zakneblować usta katolikom i ludziom, dla których życie ludzkie cokolwiek znaczy. Prawnicy Alicji Tysiąc i ona sama, przy pomocy sądów, próbują bowiem doprowadzić do sytuacji, w której nie będzie możliwa jakakolwiek negatywna ocena moralna czy publicystyczna zachowań i słów osoby, która zdecydowała sie być publiczną twarzą walki o prawo do zabijania nienarodzonych. Teraz będzie można pisać o pani Tysiąc wyłącznie pozytywnie, nawet gdy uważa sie, że to, co chciała ona zrobić (a co jej uniemożliwiono) było zabójstwem. Ten wyrok jest najlepszym dowodem na to, że wolność słowa już sie w Polsce – przynajmniej dla katolików – skończyła. A o Alicji Tysiąc będzie już można pisać wyłącznie w samych superlatywach.

Zabawnie brzmi także oskarżenie o "mowie nienawiści", gdy uświadomimy sobie, że oceny ks. Gancarczyka (ale także moje czy tysięcy innych osób) skierowane są przeciwko działaniom, które są "czynami nienawiści". Trudno inaczej określić zgodę na mordowanie w majestacie prawa milionów nienarodzonych. W 2008 roku w Europie zamordowano 3 miliony osób, a na świecie rocznie ginie średnio 40 milionów osób. I właśnie to, co się dzieje, powszechna akceptacja dla tego procederu, pseudnonaukowe usprawiedliwienia, odbieranie człowieczeństwa przedstawicielom naszego gatunku – jest prawdziwą nienawiścią.

To za nią, a nie za mówienie prawdy, powinno się skazywać. I wierzę głęboko, że nadejdzie kiedyś czas, kiedy ludzie odpowiedzialni za największy masowy mord w dziejach ludzkości, ci którzy go usprawiedliwiali, promowali, którzy w uczestniczyli w gigantycznym biznesie odpowiedzą za to. Tak jak za swoje zbrodnie odpowiedzieli w czasie procesu norymberskiego zbrodniarze, którzy – także powołując się na naukę – dowodzili, że Żydzi czy Cyganie nie są ludźmi.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Czw 16:53, 16 Gru 2021, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)