Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Środki do pogłębiania miłości bliźniego - rozważania Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28960 Przeczytał: 266 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:21, 27 Sie 2010 Powrót do góry

Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: A kto jest moim bliźnim? (Łk 10, 29).

Nieobca ci jest odpowiedź Zbawiciela, znasz też jego opowiadanie o nieszczęsnym człowieku, który wpadł w ręce zbójców. Im więc bliźni jest w większej potrzebie, tym większe ma prawo do twojej miłości. Teraz chciej przyjrzeć się środkom, które mogą posłużyć do pogłębienia miłości bliźniego.

Ćwicz się w praktycznej pokorze! - Mówisz może: "Boże bądź miłościw mnie grzesznemu!" Ale czy sam jesteś przekonany o swojej nędzy? W każdym razie miałby się ten z pyszna, kto by śmiał cię nazwać nędznym grzesznikiem. O tak, "każdy człowiek kłamie" (Ps 116, 11). Każdy sam sobie zamydla oczy. Gdybyśmy byli praktycznie pokorni, uważalibyśmy innych za lepszych od siebie, usługiwalibyśmy chętnie i bez żadnych zastrzeżeń uznawalibyśmy ich zasługi.

A jak to bywa w rzeczywistości u bardzo, bardzo wielu? Dopatrują się oni w pięknym gmachu jednej jedynej kruchej cegły - i przez nią przeoczają wspaniałą całość! Nie uspokoją się tacy dopóki w tych, którzy ich przewyższyli, którzy spotkali się z uznaniem, nie wynajdą w końcu jakiegoś uchybienia, by potem z całą nienawiścią rzucić się na nich. Jak to stwierdził kardynał Faulhaber, są oni przez swoje niechrześcijańskie postępowanie jak ścierwniki białe, które żerują tylko na cuchnącej i gnijącej padlinie!

Zamiataj zawsze najpierw i najgruntowniej przed własnymi drzwiami! - Pewnego razu narzekał ktoś przed świętym Piotrem z Alkantary, iż złe nadeszły czasy, a jeszcze gorsi ludzie. "Rzeczywiście", odparł święty, "musi być lepiej; zacznijmy więc całkiem poważnie poprawę od nas samych, a będzie już zrobiony świetny początek". Kto więc sądzi, że konieczna reforma, niechże zacznie od siebie. Zawsze znajdzie się wiele jeszcze do zrobienia! I to aż do śmierci.

Co do ciebie nie należy, do tego się nie wtrącaj! - Pan objawił Piotrowi jego przyszłość. Wtedy ujrzał Piotr w pobliżu św. Jana i zapytał ciekawie: " Panie, a co z tym będzie?" Zbawiciel zaś ganiąc go, odparł: "Co tobie do tego? - Ty pójdź za mną!" (J 21, 21.22). - Iluż to można by powiedzieć: Co cię to obchodzi, co robi ten czy ta, lub czego zaniedbuje? Iluż to musi wszędzie wścibić swoje trzy grosze i przez to naruszają miłość, sieją niesnaski, swoimi plotkami wnoszą niezgodę w sioło, rodzinę i sąsiedztwo!

Niech ci bezustannie brzmi w uszach ta gorąca prośba umiłowanego ucznia: "Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą" [1 J 3, 18].

Z Rozmyślań z Bogiem dla świeckich za msza.net


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 15:16, 10 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28960 Przeczytał: 266 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:22, 27 Sie 2010 Powrót do góry

Jezus mu rzekł: Idź, i ty czyń podobnie (Łk 10, 37).

Znowu nalegające żądanie Zbawiciela, by za wszelką cenę praktykować miłość bliźniego. Rozejrzyj się raz jeszcze za odpowiednimi środkami, które by mogły posłużyć do udoskonalenia się w tej ważnej cnocie. Najpierw pozwól, by inni także mieli swoje zdanie! - Niech nikt sobie nie roi, że on ze swoim zdaniem musi być miarodajny. Należy raczej dążyć do uległości i poddawania innym własnego sądu. Cnota ta uczy, iż nigdy i w żadnym wypadku nie należy innym narzucać poglądów osobistych, a chętnie i bez uprzedzeń przyjmować to, co jest rozumne w sądach i sposobie myślenia innych. Dlatego nie mów: "Tak się rzecz ma!" Ale raczej mów: "Takie jest moje zdanie".

Sprzeciwiają się inni, ustąp im. W ten sposób zachowasz pokój, zapobiegniesz kłótniom i przyczynisz się do pogłębienia miłości. Nie wtrącaj też chełpliwego i drażniącego zwykle pytania: "Nie wiesz tego jeszcze? Ja o tym wiedziałem już od dawna!"

Pozwól też wypowiedzieć się drugiej stronie! - Pogłoski rosną. Tylko nie wierz zawsze, co jedni o drugich mówią. Zwłaszcza jeżeli jest to połączone z czyjąś szkodą. Mów raczej: Najpierw dowiem się od zainteresowanego, czy rzeczywiście tak ma się sprawa. Dwa grosze za każde kłamstwo, a trzy za każdą plotkę? Ile by wyniosła suma takiego podatku? Śmiem przypuszczać, że bylibyśmy całkowicie wolni od innych obciążeń finansowych!

Jedni drugich brzemiona noście! - Bądźmy mocno przekonani, że pod niejednym względem jesteśmy ciężarem dla drugich. Być może, że bardziej, niż nasze samolubstwo zdolne by było w to uwierzyć. Lecz jeżeli inni muszą nas znosić z naszymi dziwactwami i właściwościami, w takim razie i nam nie wolno cofać się przed podjęciem brzemion innych z cierpliwą miłością i z cierpliwością pełną wyrozumienia. Taką cierpliwość przepromienioną miłością i wyrozumiały wzgląd miej szczególnie dla chorych. Takim, którym z oblicza nie można wyczytać choroby, nie rób nigdy dotkliwej uwagi: "Doskonale przecież wyglądasz!" Takim znów, którzy ustawicznie myślą o wyzdrowieniu i czekają na nie, nigdy nie powiedz przykrego słowa: "Ale nędznie wyglądasz!"

Na zakończenie weź ze sobą pięć kluczy do nieba: "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni!" (Mt 7, 1). A więc miłość pokorna, która Bogu zostawia wszelki sąd. - "Nie obwiniaj, lecz uniewinniaj!" A więc miłość osłaniająca. - "Nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni" (Łk 6, 37). A więc miłość wielkoduszna. - "Odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone" (Łk 6, 37). A więc miłość przebaczająca. "Dawajcie, a będzie wam dane" [Łk 6, 38]. A więc miłość czynna. "Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie" [Łk 6, 38].

Z Rozmyślań z Bogiem dla świeckich za msza.net


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Śro 15:16, 10 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 28960 Przeczytał: 266 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:17, 10 Sie 2016 Powrót do góry

Miłość Pana Boga z prostotą dziecięcą - rozważania
(...)
http://www.traditia.fora.pl/katechizm-nauka-katolicka,15/milosc-pana-boga-z-prostota-dziecieca-rozwazania,4662.html
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)