Forum Nauka Kościoła Katolickiego Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Czy niemieccy katolicy wierzą jeszcze w Boga? Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30980 Przeczytał: 120 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:04, 28 Lip 2014 Powrót do góry

Czy niemieccy katolicy wierzą jeszcze w Boga?

W 2013 roku w Niemczech wystąpiło z Kościoła prawie 180 tysięcy osób. To o ponad 30 procent więcej niż w 2012. Spadła liczba udzielanych sakramentów. Czy Kościół katolicki potrafi nawiązać jeszcze z kontakt z wiernymi?

(na stronie filmik)

Image

Na niedzielnych nabożeństwach ławki świecą pustkami, konfesjonały już dawno straciły swoją funkcję, a liczne świątynie albo są zamykane, albo przerabiane np. na hale wspinaczkowe. Według opublikowanych danych Episkopatu Niemiec, w 2013 roku z Kościoła katolickiego wystąpiło 178 tysięcy osób. To 34 procent więcej niż w roku 2012. (...)

W RFN jest obecnie 24 mln katolików, z tego do kościoła na mszę świętą chodzi jedynie 10,8 procent. - Wielu ludzi oddala się od Kościoła i szuka kontaktu z Bogiem na swój własny sposób. Musimy podjąć w nimi dialog na nowo i pokazać, że wspólnota nie straciła na znaczeniu - przyznaje przewodniczący Episkopatu Niemiec, kardynał Reinhard Marx.


Wiara nie jest trendy

Zdaniem jednego z polskich księży, który od ponad 20 lat pracuje w niemieckiej parafii, Kościół zagubił się, bo stracił wspólny język z człowiekiem.
- Wcześniej nie było miejsca na refleksję, człowiek przyjmował dogmaty, ale teraz stawia pytania i oczekuje odpowiedzi - przyznaje kapłan, który chce pozostać anonimowy. Jego zdaniem problem polega na tym, że wiedza ta nie jest przekazywana w nowoczesny sposób.Co można zmienić? - Nasza parafia przerobiła już w modlitewnikach treści pieśni, gdyż starodawny język był niezrozumiały. To pierwszy krok - mówi polski kapłan.
- Wiara jest dziś rozumiana jako coś ograniczającego, a nie wyzwalającego - dodaje ojciec Werner Holter, proboszcz jednej z parafii w Kolonii, który od lat stara się przekonać ludzi, że Kościół to nie tylko podatki i zakazy, ale miejsce, w którym można znaleźć sens życia. Na wieży kościelnej zainstalował wielki neon "Don't worry". Oprócz tego w kościele organizuje koncerty i wystawy sztuki. - Trzeba znaleźć dziś nowy sposób, by pokazać się ludziom, bo dla wielu Kościół stał się po prostu nudny - stwierdza jezuita.


Coraz mnie ślubów i chrztów

Problemem Kościoła w Niemczech jest, zdaniem polskiego kapłana, to, że Niemcy przestali wierzyć w sakramenty. - 70 procent katolików nie wierzy np. w Zmartwychwstanie. Świadomość, czym jest ślub kościelny, życie pozagrobowe i co to symbolizuje, jest ludziom obca - przyznaje duchowny. Według opublikowanych danych Episkopatu Niemiec, w zeszłym roku udzielono prawie 165 tysięcy chrztów. Rok wcześniej - o trzy tysiące więcej. Podobnie wyglądają statystyki dotyczące ślubów kościelnych: w 2013 było ich blisko 44 tysiące, w 2012 - ponad 47 tysięcy.

Do spowiedzi też nie

Także podejście do sakramentu komunii św. zmieniło się i stało się bardziej liberalne. Konfesjonały w niemieckich kościołach stoją puste. Tylko od czasu do czasu można zastać w nich kapłana, ale i tak najczęściej osamotnionego. - Ponad 90 procent katolików idzie do spowiedzi raz w roku, ale do komunii św. chodzą wszyscy, bo Bóg jest dobry i wszystko wybacza - ironicznie mówi ojciec Werner Holter.
Zdaniem proboszcza podejście to wynika z dawnego przekazu pastoralnego, który podkreślał istnienie grzechu i piekła. Niektórzy ludzie odbierali to jako zastraszanie ich, co oddalało ich od Boga. - Spowiedź była rozumiana jako kara, a nie oczyszczenie, dlatego dziś podkreśla się rolę miłosierdzia, choć znaczenia spowiedzi nie da się wykluczyć - dodaje.

(...)

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 12:37, 13 Sty 2020, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30980 Przeczytał: 120 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:33, 28 Lip 2014 Powrót do góry

Tylko patrzeć, kiedy tak będzie w Polsce, chociaż można powiedzieć, że już jest. Wystarczy trochę obserwacji, rozmów z tymi co jeszcze chodzą do kościoła, ale ... nie przedkłada się to na życie co dzienne i w bardzo wielu kwestiach ludzie negują nauczanie Kościoła. Współczesna ewangelizacja prowadzona od lat, tylko jakoś efektów nie widać.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 12:39, 13 Sty 2020, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Practitioner
Użytkownik


Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 20 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:38, 29 Lip 2014 Powrót do góry

Czy były kryzysy tak wielkie i tego typu przed Soborem Watykańskim II? Moim zdaniem dwuznaczność jego nauczania jest przyczyną kryzysów Kościoła... Katolicy potrzebują konkretnych działań i decyzji Kościoła. Prostych odpowiedzi.


Ostatnio zmieniony przez Practitioner dnia Wto 18:42, 29 Lip 2014, w całości zmieniany 5 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30980 Przeczytał: 120 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:47, 30 Lip 2014 Powrót do góry

Practitioner napisał:
Czy były kryzysy tak wielkie i tego typu przed Soborem Watykańskim II?

Kryzysy w Kościele zdarzały się często. Księża, biskupi, a nawet papieże nie zawsze prowadzili moralnie czyste życie, zgodne z Ewangelią. Niemoralność i rozpasanie prowadziły często do kryzysu Kościoła. Księża i biskupi odstępowali także niekiedy od prawdziwej wiary.

Kościół wychodził z kryzysów, prowadzony przez Boga posługującego się ludźmi i polityczną roztropnością. Kryzysy w Kościele dziesiątkami lat się ciągną, obecny to nie pierwszy w historii Kościoła. Ks. Dolindo mówił: „Pokochałem Kościół, który zranił głęboko moje kapłaństwo”

Jeden ze świadków w procesie beatyfikacyjnym o. Pio powiedział: „Płakał, ale był najposłuszniejszy".

Musimy zrozumieć, że Kościół-matka jest narzędziem Boga, który dopuszcza cios, dlaczego? - Bóg wie. Nie uprzedzajmy Bożej Opatrzności.


Mamy wiele przykładów z historii Koscioła, od najdawniejszych czasów, jak szalały różne burze nad Kościołem. Burze prześladowań chrześcijan w pierwszych wiekach (przeczytać tylko martyrologium), burze błędnych nauk i herezji, burze wędrówek ludów, burze przeciw papiestwu, które w IX,X,XI i XV stuleciu miało kilku niegodnych przedstawicieli, ( co też nie potrafilo zniszczyć Kościoła) burza tzw.reformacji Lutra , rewolucja, sekularyzacja, liberalizm, itd. Do swoich planów Bożych, Pan Bóg posługuje się i powołuje sobie tych, których chce, zlecając pewne dzieło czy posługując się nimi tak jak chce i w każdym czasie. Ileż to było osób konsekrowanych i świeckich, którymi Pan Bóg się posługiwał i uważam, że nadal tak jest. Ostatecznie Chrystus i Kościół zatriumfują ponad wszystkim - "Bramy piekielne go nie przemogą" [Mt 16, 18]. Kościół jako całość nigdy nie zginie. Lecz Kościół w jakimś kraju lub którejś części świata może pójść w rozsypkę - przez obojętność i gnuśność jego wyznawców!

http://www.traditia.fora.pl/kosciol-ogolnie-i-na-swiecie,109/kosciol-sw-jest-tylko-lodzia-nie-wspanialym-pysznym-okret,13600.html



Wspaniała wizja św. Jana Bosco
(...)
http://www.traditia.fora.pl/modlitwa-i-duchowosc-katolicka,4/wspaniala-wizja-sw-jana-bosco,1449.html

Tak mi umknęło pamięci, ale nie sposób żeby tu nie wspomnieć św. Atanazego - niesamowita postać w czasie kryzysu ariańskiego, który objął 95% duchowieństwa.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 12:58, 13 Sty 2020, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30980 Przeczytał: 120 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:51, 30 Lip 2014 Powrót do góry

Bp Schneider mówi że: żyjemy w czasach IV największego kryzysu Kościoła
(...)
http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/bp-schneider-zyjemy-w-czasach-iv-najwiekszego-kryzysu-kosci,11612.html


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 12:58, 13 Sty 2020, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Practitioner
Użytkownik


Dołączył: 26 Lip 2014
Posty: 20 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:37, 30 Lip 2014 Powrót do góry

Hmm... jednak tego było dużo. Świat się powinien podporządkować do Kościoła. A nie odwrotnie.


Ostatnio zmieniony przez Practitioner dnia Pią 14:35, 25 Mar 2016, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30980 Przeczytał: 120 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:04, 30 Lip 2014 Powrót do góry

Practitioner napisał:
Świat się powinien podporządkować do Kościoła.

Oczywiście! czasy, epoki się zmieniają, a Bóg i Jego nauka jest niezmienna. Dogmaty są niezmienne, a z dyscypliną różnie bywa.


Ostatnio zmieniony przez Teresa dnia Pon 13:00, 13 Sty 2020, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Puniek
Użytkownik


Dołączył: 03 Sie 2014
Posty: 25 Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:18, 11 Wrz 2014 Powrót do góry

Odnosząc się do tematu tego wątku należałoby się zastanowić czy niemieccy biskupi wierzą jeszcze w Boga i czy są jeszcze w KK?

Czy widzieliście jak Biskupi Niemieccy witali Papieża Benedykta XVI, z jakim lekceważeniem?

Spójrzcie tu na skandaliczne zachowanie niemieckich biskupów:

https://www.youtube.com/watch?v=_eJcKr6W7pk

Pozdrawiam


Ostatnio zmieniony przez Puniek dnia Czw 18:20, 11 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 30980 Przeczytał: 120 tematów

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:21, 13 Sty 2020 Powrót do góry

Puniek napisał:
Odnosząc się do tematu tego wątku należałoby się zastanowić czy niemieccy biskupi wierzą jeszcze w Boga i czy są jeszcze w KK?

Czy widzieliście jak Biskupi Niemieccy witali Papieża Benedykta XVI, z jakim lekceważeniem?

Spójrzcie tu na skandaliczne zachowanie niemieckich biskupów:

https://www.youtube.com/watch?v=_eJcKr6W7pk


Ten film to ciągle ostatnio odgrzewane kotlety sto razy tłumaczone a i tak po raz sto pierwszy szokują i bulwersują zupełnie bez powodu. Po pierwsze - ten film to najlepszy przykład chaosu, kiedy większość nie wie, co ma robić i jak się zachowywać (a papież bardziej wskazuje na człowieka niż podaje rękę). Po drugie - gdyby chcieli cos zrobić przeciwko Benedyktowi albo pokazać, że go maja gdzieś, to jako starzy wyjadacze nie robiliby tego publicznie, ale znalezliby lepszy sposób.

Rzeczywista sytuacja na klipie sprowadzała się do tego, iż Benedykt XVI przyjmował z wizytą tego świeckiego (być może polityka - nie pamiętam kto to był) i przedstawiał mu swoich biskupich współpracowników. To dlatego gość szedł przodem i ściskał ich dłonie. Gest papieża, odebrany jako wyciągniecie dłoni (i skutkujący tym, co odebrano jako "odmowę" jej uściśnięcia przez biskupów) był gestem wskazywania i przedstawiania swoich biskupich współpracowników gościowi.
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)