Forum Tradycji Katolickiej Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 26 grudnia św. Szczepana, pierwszego męczennika. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21658 Przeczytał: 513 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:56, 26 Gru 2009 Powrót do góry

26 grudnia św. Szczepana, pierwszego męczennika.

<<Wczoraj 25.12. obchodziliśmy pamiątkę doczesnych narodzin wiecznego Króla, dzisiaj czcimy pamiątkę narodzin dla Nieba Jego Męczennika. Wczoraj narodził się nam Chrystus w pieluszki owinięty, dzisiaj Szczepan został przezeń obleczony szatą nieśmiertelności. Wczoraj ciasny żłóbek przyjął Bożą Dziecinę, dzisiaj bezmiar nieba ogarnął zwycięskiego Szczepana. Szczepan wstąpił do nieba wśród kamienujących go Żydów, ponieważ Jezus zstąpił na ziemię wśród śpiewających Aniołów>> (św. Fulgencjusz).

Umęczonym za wiarę Kościół nadaje tytul "m a r t y r" co znaczy świadek. Św. Szczepan był pierwszym z wielkiej liczby męczenników, którzy oddając swe życie za Chrystusa świadczyli o prawdziwości Jego posłannictwa i Jego nauki. Św. Szczepan był jednym z siedmiu diakonów, których Apostołowie powołali do opieki nad biednymi chrześcijańskiej gminy jerozolimskiej. Pomagał on również w głoszeniu Ewangelii, a Bóg potwierdził jego przepowiadanie cudami. Powodzenie jego działalności spowodowało aresztowanie, proces przed Sanhedrynem i ukamienowanie w kilka lat po śmierci Pana Jezusa (prawdopodobnie zima 36/37 r.). Między okolicznościami śmierci Św. Szczepana i Pana Jezusa dostrzegamy wzruszające podobienstwa. Liturgia podkreśla szczególnie miłość nieprzyjaciół.
Imię św. Szczepana, które znaczy <<Uwieńczony>>, wymienia się w kanonie Mszy św.

Lekcja kreśli obraz idealnej śmierci chrześcijanina, podobnego we wszystkim do swego Mistrza. Chrystus został skazany na śmierć, ponieważ zapowiedział, że zasiądzie na prawicy Bożej. Św. Szczepan został skazany, ponieważ świadczył, że to widzi.

Słowami św. Szczepana ofiarujemy Bogu naszą duszę i całe nasze życie.
Św. Szczepan widział Pana Jezusa po prawicy Bożej. Pan Jezus ukryty pod postaciami sakramentalnymi pozwala nam kosztować słodyczy Jego obecności.

Za: Mszalik Rzymski
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21658 Przeczytał: 513 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:04, 26 Gru 2009 Powrót do góry

"Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu" [Dz 6,8].

Tak kamienowali Szczepana, który się modlił: "Panie Jezu, przyjmij ducha mojego!" A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno:"Panie, nie poczytaj im tego grzechu! (Dz 7,59-60).

Dla młodziutkiego diakona najlepsze jest miejsce u żłóbka Zbawiciela. Wczoraj widziałeś miłość Jezusa ku nam, ludziom, dziś w postaci św. Szczepana masz wzór prawdziwej wzajemnej miłości Jezusa.
Szczepan kochał Chrystusa w ubogich, wdowach i sierotach. Jemu zlecili apostołowie tę troskę. Oczywiście dlatego, że odznaczał się miłością ku opuszczonym. A jemu samemu zależało na niej bardzo, bo znał słowa Jezusowe. "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25, 40).

Św. Szczepan kochał Chrystusa swoim wspaniałomyślnym wyznaniem. Zaciekłym wrogom Zbawiciela bez cienia obawy wyrzuca: "Wyście zdradzili Go teraz i zamordowali" (Dz 7, 52). A pałał takim żarem, że twarz jego wyglądała jakby oblicze anioła (Dz 6, 15). Bądź i ty śmiały, gdy potrzeba wyznać swoje przekonania, nigdy nie wstydź się swej wiary w Chrystusa. Występuj jako katolik z podniesionym czołem i nie wahaj się w stosownej porze zabrać głosu!

Św. Szczepan kochał Chrystusa w swoich wrogach! Modlił się w czasie okrutnego kamienowania zupełnie tak samo jak jego Mistrz: "Panie, nie poczytaj im tego grzechu" (Dz 7, 60). Tak przebaczaj, zapominaj i módl się ty także.
Św. Szczepan kochał Chrystusa ofiarą, życiem i własną krwią. Wszystko dla Jezusa! Dlatego też w czasie męczeństwa błaga: "Panie Jezu, przyjmij ducha mego!" (Dz 7, 59). Mów i ty: "Wszystko dla Jezusa!" Mów tak przede wszystkim wtedy, gdy przychodzą na ciebie cierpienia, przygnębienia i dotkliwe próby, gdy trzeba zdobyć się na wielkie ofiary. Wtedy będziesz mógł przy śmierci zawołać w niewypowiedzianym szczęściu ze św. Szczepanem: "Widzę niebo otwarte" (Dz 7, 56).

Z Rozmyślań z Bogiem dla świeckich msza.net.
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21658 Przeczytał: 513 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:41, 26 Gru 2012 Powrót do góry

Image

Męczeństwo św. Szczepana.
(obraz za: http://www.objawienia.pl/sub/text/zydzi.htm )

Św. Szczepan - diakon, pierwszy męczennik

(...)

Według Dziejów Apostolskich, "pełen łaski i mocy Ducha Świętego" głosił Ewangelię z mądrością, której nikt nie mógł się przeciwstawić.
Został oskarżony przez Sanhedryn, że występuje przeciw Prawu i Świątyni. W mowie obrończej Szczepan ukazał dzieje Izraela z perspektywy chrześcijańskiej, konkludując, że naród ten stale lekceważył wolę Boga (Dz 6, 8 - 7, 53). Publicznie wyznał Chrystusa, za co został ukamienowany (Dz 7, 54-60). Jest określany mianem Protomartyr - pierwszy męczennik.

Oskarżycielami Szczepana przed Sanhedrynem żydowskim byli prozelici żydowscy, czyli nawróceni na judaizm poganie, których zwano Grekami. Wynika stąd, że Szczepan zaczął od nawracania swoich rodaków, do których mógł przemawiać w ich własnym języku, czyli po grecku. Zadziwia znajomością dziejów narodu żydowskiego i wskazuje, że powołaniem tegoż narodu wybranego było przygotowanie świata na przyjście Zbawiciela. Żydzi nie tylko sprzeniewierzyli się temu wielkiemu posłannictwu, ale nawet zamordowali Chrystusa. Stąd oburzenie, jakie wyrywa się z ust Szczepana.

Był to rok 36, a więc od śmierci Chrystusa Pana upłynęło zaledwie 3 lata. Prozelici musieli praktykować i wypełniać, podobnie jak Apostołowie i uczniowie Chrystusa, także prawo judaizmu z przyjęciem obrzezania, pogłębione jedynie o nakazy Ewangelii. Dopiero sobór w Jerozolimie w roku 49/50 zdecydował, że poganie nawróceni na chrześcijaństwo nie są zobowiązani do zachowania prawa mojżeszowego. Same niemal imiona greckie wskazują, jak wielkie były wpływy helleńskie w czasach apostolskich w narodzie żydowskim. Nadto wynika z tekstu, że pieczę nad ubogimi zlecono głównie nawróconym hellenistom, aby nie mieli żalu, że są krzywdzeni przez wiernych pochodzenia żydowskiego.

Autor podkreśla, że przy śmierci Szczepana był obecny Szaweł, późniejszy Apostoł Narodów, którego św. Łukasz stanie się potem uczniem. Szaweł nie był jeszcze pełnoletni, był młodzieńcem, dlatego nie mógł brać bezpośredniego udziału w egzekucji Szczepana, jedynie pilnował szat oprawców.

Bibliści wszakże zastanawiają się, jak mogło dojść do jawnego samosądu oraz morderstwa, skoro każdy wyrok śmierci był uzależniony od podpisu rzymskiego namiestnika, jak to widzimy przy śmierci Pana Jezusa. Właśnie wtedy, w 36 roku Piłat został odwołany ze swojego stanowiska, a nowy namiestnik jeszcze nie przybył. Wykorzystali ten moment Żydzi, by dokonać samosądu na Szczepanie, co więcej, rozpoczęli na szeroką skalę akcję niszczenia chrześcijaństwa: "Wybuchło wówczas wielkie prześladowanie w Kościele Jerozolimskim" (Dz 8, 1). Imię Szczepana włączono do Kanonu rzymskiego.

W trakcie prześladowań chrześcijan, a potem najazdu Rzymian, zapomniano o grobie męczennika. W 415 roku św. Lucjan miał sen, w którym ukazał mu się Gamaliel, nauczyciel św. Pawła, i wskazał miejsce pochowania jego i św. Szczepana w Kifaz-Gamla. Jan, biskup Jerozolimy, wystawił bazylikę w miejscu pochówku i kolejną w miejscu ukamienowania. Szczątki świętego znalazły się w Konstantynopolu. W 560 r. dotarły do Rzymu, spoczywają w bazylice św. Wawrzyńca za Murami.

http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-26.php3
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21658 Przeczytał: 513 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:14, 26 Gru 2012 Powrót do góry

Kazanie św. Fulgencjusza, biskupa Ruspe

(Kazanie 3, 1-3. 5-6)

Oręż miłości

Wczoraj święciliśmy Narodziny ziemskie wiecznego Króla, a dziś obchodzimy chwalebną mękę żołnierza.
Wczorajszego dnia nasz Król, przybrany ozdobną szatą ciała, wyszedłszy z łona Dziewicy, raczył świat nawiedzić; dzisiaj Jego żołnierz opuszcza siedzibę ciała i pełen chwały przechodzi do nieba.

Król nasz, mimo iż najwyższy i pełen majestatu, przychodzi dla nas w poniżeniu, ale nie poniżony, przynosi bowiem swoim bojownikom wielki dar, którym ich hojnie wzbogaca i umacnia do zwycięskiej walki. Tym darem jest miłość. Ma ona doprowadzić ludzi do wspólnoty z Bogiem.
Rozdał więc to, co przyniósł, niczego sobie nie ujął, a przecież w cudowny sposób wzbogacił ubogich - wiernych swoich, nic przy tym nie tracąc ze swych niewyczerpanych skarbów.

Miłość, która Chrystusa przywiodła z niebios na ziemię, Szczepana powiodła z tej ziemi do nieba. Miłość ta najpierw objawiła się w naszym Królu, by potem zajaśnieć w Jego żołnierzu.
Szczepan więc, aby zasłużyć na koronę, na jaką samo jego imię wskazuje, posłużył się miłością jako orężem i dzięki niej wszędzie zwyciężał. Miłość Boga nie dała mu ulec srożącym się przeciw niemu Żydom; miłość bliźniego kazała mu orędować za tymi, którzy go kamienowali. Z miłości ganił błądzących, aby się poprawili; z miłości modlił się za obrzucających go kamieniami, aby nie byli ukarani.

Mocny miłością przezwyciężył zapamiętałą nienawiść Szawła i tak wysłużył sobie, by jego prześladowca na ziemi stał się dlań towarzyszem w niebie. Jego święta i niestrudzona miłość pragnęła zdobyć modlitwą tych, których nie zdołała nawrócić upomnieniami.

A teraz Paweł weseli się wraz ze Szczepanem, razem z nim zażywa chwały Chrystusa, wraz ze Szczepanem raduje się i króluje. Tam, gdzie pierwszy poszedł Szczepan, ukamienowany przez Pawła, tam w ślad za nim podążył Paweł, wsparty modlitwami Szczepana.

Oto prawdziwe życie, bracia moi: Tam Paweł nie wstydzi się zabicia Szczepana, a Szczepan raduje się towarzystwem Pawła, gdyż w obu jest radosna miłość. Ona w Szczepanie przemogła srogość Żydów, w Pawle zakryła mnogość grzechów, w obu zaś na równi zasłużyła na posiadanie królestwa niebios.

Miłość więc jest źródłem i początkiem wszelkiego dobra, jest wypróbowaną obroną i drogą wiodącą do nieba. Kto nią postępuje, nie może ani błądzić, ani się lękać. Ona kieruje, ona chroni, ona prowadzi.
Bracia! Skoro więc Chrystus ustanowił stopnie miłości, dzięki którym każdy chrześcijanin może się wznosić ku niebu, przeto niewzruszenie zachowujcie miłość bez skazy, wzajemnie ją sobie okazujcie, a w niej postępując, wznoście się coraz wyżej.

http://www.brewiarz.pl/indeksy/pokaz.php3?id=6&nr=045
Zobacz profil autora
Teresa
Administrator


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 21658 Przeczytał: 513 tematy

Skąd: z tej łez doliny
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 0:39, 28 Gru 2012 Powrót do góry

Image

"59 Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: "Panie Jezu, przyjmij ducha mego!" 60 A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: "Panie, nie poczytaj im tego grzechu!" Po tych słowach skonał."

Dzieje Apostolskie 7:59-60
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)